Robert Lewandowski i Cezary Kucharski, którzy kiedyś blisko współpracowali, obecnie toczą sądowy spór dotyczący rzekomego szantażu na 163-krotnym reprezentancie Polski. Jednym z ważniejszych kwestii w sprawie są nagrania rozmów między piłkarzem a jego dawnym menedżerem. Jednak wraz z upływem czasu sprawa zatacza coraz szersze kręgi.
53-latek jako strona ma wgląd do wielu dokumentów. To, co tam znalazł, częściowo ujawnił w rozmowie z Weszło. Okazuje się, że nie tylko jego rozmowy były rejestrowane. - W aktach sprawy widziałem, że Lewandowski nagrywał też inne osoby. Nie mogę powiedzieć, kogo, ale nagrywał. Nie ma w aktach sprawy całości nagrań. Lewandowski dostarczył prokuraturze, co mu pasowało. Nie ma początku, nie ma końca - oznajmił.
Kucharski nie szczędził cierpkich słów 37-latkowi. - Nie lubi płacić, nie lubi rozliczać, lubi dostawać różne rzeczy za darmo. Nie rozumie, że czas, który ludzie na niego poświęcają, to jest praca. On nie rozumie świata - ocenił. Według niego niewiele w tej kwestii się zmienia. - Nie rozumiał i jak go w sądzie słuchałem, to nadal nie rozumie. On brnie w wykreowany szantaż - stwierdził.
Sprawdź także: Trzecioligowiec wylosował Barcelonę i zaczęło się szaleństwo
- Jestem jedynym człowiekiem w Polsce, który może powiedzieć Lewandowskiemu w twarz, co o nim myśli - dodał Kucharski. Po czym wbił szpilę mediom i dziennikarzom. - Boicie się upubliczniać informacje, które o nim macie z drugiego obiegu. Bo się boicie procesu. A ja wam powiem, że on jest tchórzem - wypalił.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU