Cała Holandia marzy, by znów mieć takiego napastnika, jak byli kiedyś: Marco van Basten, Ruud van Nistelrooy, Dennis Bergkamp, Patrick Kluivert czy Robin van Persie. Od kilku lat Holandia ma problem z obsadą "9". W zremisowanym, wyjazdowym meczu z Polską na tej pozycji wystąpił Memphis Depay. 31-letni zawodnik zdobył bramkę, ale poza tym, niczym szczególnym się nie wyróżnił.
Memphis Depay został mocno skrytykowany za swoją grę. Suchej nitki nie zostawili na nim byli holenderscy piłkarze, bracia bliźniacy: Rene i Willy Van de Kerkhof.
- Kiedy widzę jak gra Depay, to spodnie mi opadają. On nic nie robi na boisku. Jeśli przebiegł dwieście metrów w obu meczach, to dużo. To prawdziwy wstyd i hańba - mówią bracia, cytowani przez "Fcupdate.nl".
Krytykowany jest nie tylko Depay, ale cała holenderska ofensywa.
- Przeciwko Polsce było nudno, a przeciwko Litwie atak również nie był mocny. Cody Gakpo naciskał na dostanie piłki, ale ciągle zacinał się. Donyell Malen strzelił pięknego gola, ale to było wszystko, co zrobił - czytamy.
Depay w tym momencie to najlepszy strzelec w historii reprezentacji Holandii. Zdobył 55 bramek. Drugi na tej liście Robin Van Persie trafił 50 razy, a trzeci Klaas-Jan Huntelaar - 42.
Zobacz także: Kto powinien być trenerem Legii? Leśnodorski wskazuje palcem
W eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata najskuteczniejszym Holendrem był właśnie Depay. Z ośmioma trafieniami zajął nawet drugie miejsce wśród najlepszych strzelców eliminacji. Aż 16 goli zdobył będący w niesamowitej formie Norweg Erling Haaland.
Holendrzy może i mają problem z "9", ale i tak awansowali na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Wygrali grupę G. W 8 meczach zdobyli aż 20 punktów, trzy więcej od Polski, która wystąpi w barażach.