Szymon Żurkowski od kilku lat gra we Włoszech. Z Górnika Zabrze trafił do Fiorentiny, reprezentował też barwy Empoli, a obecnie jest zawodnikiem Spezii. Pomocnik wielokrotnie lawirował między tymi drużynami - aż trzykrotnie był wypożyczany z jednego klubu do drugiego. Jego postawa na boiskach Serie A skutkowała powołaniami do reprezentacji Polski. Wszystkie siedem występów w kadrze przypada na rok 2022.
O operacji Żurkowskiego informowaliśmy w kwietniu. Pomocnik doznał urazu już w lutym, ale musiało minąć jeszcze kilka tygodni zanim podjęta została decyzja o interwencji chirurgicznej. Zabieg został przeprowadzony w renomowanej klinice w Barcelonie. Żurkowski reprezentował wówczas Empoli, do którego był wypożyczony ze Spezii. Spadkowicz z Serie A nie skorzystał z opcji wykupu 28-latka, więc sezon 2025/26 rozpoczął w swojej macierzystej drużynie.
Kiedy Żurkowski po raz pierwszy od pół roku wystąpił w meczu ligowym - co ciekawe, przeciwko Empoli - można było w końcu odetchnąć z ulgą. Wydawało się, że problemy zdrowotne ma już za sobą. Niestety, stało się inaczej. Polak pojawił się w składzie meczowym na jeszcze jedno spotkanie. Pod koniec września wrócił na trybuny. Teraz wiemy, co było tego powodem.
Winne jest to samo kolano, które było operowane pół roku temu. Jak czytamy w poniedziałkowym raporcie z treningu Spezii, "Szymon Żurkowski wybrał się na kontrolne badania lekarskie. W najbliższych dniach przejdzie operację stabilizacji więzadła bocznego prawego kolana, operowanego już w zeszłym sezonie". Nie wspomniano choćby słowem o przybliżonym terminie powrotu Polaka do treningów.
Spezia zajmuje obecnie 18. miejsce w Serie B i mocno zagrożona jest spadkiem. Drużyna, która jeszcze w czerwcu rywalizowała o awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy, w tym sezonie wygrała zaledwie jedno z dwunastu meczów ligowych. Piłkarzem Spezii jest również obrońca reprezentacji Polski, Przemysław Wiśniewski.