Reprezentant odmówił przyjazdu na kadrę. Selekcjoner powiedział, co o tym myśli

Robert Lewandowski z opóźnieniem pojawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski - kapitan kadry wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie ma wziąć udział w obchodach polskiego Święta Niepodległości. To kontrowersyjna decyzja polskiego napastnika, ale okazuje się, że podobne problemy mają też... Włosi. Gennaro Gattuso będzie musiał sobie radzić bez Federico Chiesy. Piłkarz odmówił przyjazdu na kadrę.
DLOKA
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl / .pl

- W reprezentacji powinny obowiązywać te same reguły wszystkich. Jeżeli reprezentację traktujemy jako coś świętego, to niech ona będzie święta, a nie róbmy tak, że dla tych będzie święta zawsze, a dla Roberta Lewandowskiego może będzie od wtorku - krytykował Roberta Lewandowskiego komentator TVP Jacek Laskowski. Wszystko przez to, że kapitan kadry zamiast na zgrupowanie reprezentacji, poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w obchodach Święta Niepodległości. Lewandowski na zgrupowanie jednak przyjedzie - choć z małym opóźnieniem.

Zobacz wideo Asseco Resovia Rzeszów pokonała PGE Projekt Warszawa 3:0. Jakub Bucki ocenił spotkanie

Włosi też mają problem ze swoją gwiazdą. Gattuso mówi wprost

Okazuje się, że nawet większy problem ma reprezentacja Włoch. Gennaro Gattuso w najbliższych meczach z Mołdawią i Norwegią nie będzie mógł skorzystać z usług Federico Chiesy. Włoch... odrzucił powołanie. Przyznał to sam szkoleniowiec w trakcie konferencji prasowej.

- Często z nim rozmawiam. Musimy szanować decyzje i problemy każdego z nas. Dobrze wiemy o czym sobie mówimy i muszę szanować to, co powie mi zawodnik. Nic więcej nie mogę powiedzieć - stwierdził szkoleniowiec. - To już czwarty czy piąty raz kiedy muszę to tłumaczyć - dodał Gattuso.

Grający w Liverpoolu Chiesa do niedawna był kluczowym zawodnikiem reprezentacji Włoch. Do niedawna, bo po raz ostatni Włosi mogli na niego liczyć... w trakcie zeszłorocznych mistrzostw Europy. Od tego czasu nie zagrał w żadnym meczu włoskiej kadry.

Włosi rozgrywają kiepskie eliminacje. Wszystko wskazuje na to, że będą musieli brać udział w barażach. Reprezentacja Włoch w teorii może jeszcze wyprzedzić Norwegów, ale bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym oba zespoły będą miały tyle samo punktów - a w takim wypadku Norwedzy awansują bezpośrednio, bo mają dużo lepszy bilans bramkowy od zespołu Gattuso.

Więcej o: