Robert Lewandowski wyszedł w podstawowym składzie FC Barcelony na niedzielny mecz ligowy z Celtą Vigo. I okazało się doskonałą decyzją. Nasz napastnik otworzył wynik już w 10. minucie, kiedy wykorzystał rzut karny. - Robert zmienił sposób nabiegu. Już nie było tych małych kroczków, nie było zatrzymywania się, nie było prób zmylenia bramkarza. Dynamicznie Lewandowski nabiegł na piłkę - zauważyli komentatorzy Canal+ Sport.
Niedługo później 37-latek zanotował drugie trafienie. Tym razem zrobił to, co potrafi najlepiej. Była 37. minuta, kiedy w pole karne Celty dośrodkował Marcus Rashford. Nasz snajper był schowany za plecami obrońcy, ale w odpowiednim momencie zgubił krycie i z bliska pokonał bramkarza. Na tym jednak nie poprzestał i w 74. minucie ustrzelił hat-tricka, kiedy uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Niedzielne trafienia były odpowiednio 5., 6. oraz 7. w tym sezonie La Liga. Dzięki temu awansował on już na drugie miejsce w ligowej klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców, będąc na nim ex aequo z Julianem Alvarez z Atletico Madryt. Liderem pozostaje Kylian Mbappe, który strzelił dotąd 13 goli.
Gdyby tego było mało, dzięki niedzielnym bramkom Lewandowski wyprzedził w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w historii FC Barcelony Neymara. Polak ma obecnie 108 goli, podczas gdy Brazylijczyk - 105.
FC Barcelona pokonała Celtę Vigo 4:2 i zajmuje pozycję wicelidera tabeli. Ma w dorobku 28 pkt. Do liderującego Realu Madryt traci trzy punkty. Najbliższe spotkanie piłkarzy Hansiego Flicka odbędzie się w 22 listopada, kiedy zmierzą się oni u siebie z Athletikiem Bilbao.