Kiedy pod koniec ubiegłego sezonu w atmosferze skandalu z Pogonią żegnał się Marcin Sasal, mało kto spodziewał się, że po awansie do I ligi uda się osiągnąć coś więcej, niż utrzymanie. Fani byli mieli nawet spore powody do niepokoju o ligowy byt. Ale do klubu trafił Piotr Stokowiec i poukładał wszystko. Właśnie po raz kolejny zespół udowodnił, że zamierza powalczyć o historyczny awans do ekstraklasy.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki przystąpiła do meczu z GKS-em Tychy w roli faworyta. Gospodarze nie mają przecież nawet trenera po zwolnieniu Artura Skowronka. Mówi się, że stanowisko przejmie Łukasz Piszczek, natomiast nie ma na razie konkretów. Goście znakomicie rozpoczęli to spotkanie, gdyż już w 4. minucie do siatki trafił Rafał Adamski. Niedługo później wynik podwyższył Mateusz Szczepaniak. Po chwili gola kontaktowego strzelił Daniel Rumin. I jak się okazało, ustalił wynik.
Było to dziewiąte ligowe zwycięstwo drużyny Piotra Stokowca. Dzięki niemu umocniła się na pozycji wicelidera tabeli I ligi, mając w dorobku 31 pkt. Do liderującej Wisły Kraków ma siedem punktów straty, natomiast nad trzecim Chrobrym Głogów ma trzy punkty przewagi. Kolejne lokaty okupują: Polonia Bytom (27 pkt), Śląsk Wrocław (27 pkt) oraz Ruch Chorzów (24 pkt).
Teraz przed nami przerwa reprezentacyjna, natomiast po niej Pogoń czeka wymagający okres. Do końca rundy pozostały jej trzy mecze. Najpierw zmierzy się ze Śląskiem Wrocław, następnie ze Stalą Rzeszów, a na koniec roku podejmie Puszczę Niepołomice.