Reprezentacja Polski nie najlepiej rozpoczęła eliminacje mistrzostw świata 2026. Choć pokonaliśmy Litwę i Maltę, to potem niespodziewanie przegraliśmy z Finlandią w Helsinkach. Pracę selekcjonera stracił wówczas Michał Probierz, którego zastąpił Jan Urban. I nagle zmieniło się wszystko. Polacy nie dość, że zremisowali z Holandią, to pewnie pokonali na Stadionie Śląskim Finów 3:1. Dzięki temu wzrosły nasze szanse na awans na MŚ.
Do rozpoczęcia mistrzostw świata pozostało nieco ponad osiem miesięcy. Jak dotąd awans wywalczyło osiemnaście drużyn. Do tego grona należą poza gospodarzami: Iran, Korea Południowa, Japonia, Uzbekistan, Jordania, Australia, Maroko, Tunezja, Argentyna, Kolumbia, Ekwador, Urugwaj, Brazylia, Paragwaj oraz Nowa Zelandia. Spośród europejskich ekip najbliżej awansu są za to Anglia oraz Norwegia.
Pierwszy mecz mistrzostw świata odbędzie się 11 czerwca w Meksyku, natomiast finał - 19 lipca w Nowym Jorku. Dziennik "The Athletic" poinformował właśnie, ile będą kosztowały bilety na te wydarzenia. Jeśli chodzi o finał, to najdroższa wejściówka kosztuje 6730 dolarów, czyli ok. 25 tys. złotych. Najtańsze to koszt w wysokości 2030 dolarów, czyli ok. 7,5 tys. zł.
A ile trzeba zapłacić za mecz otwarcia? Bilety kosztują od 745 dolarów (2,7 tys. zł) - trzecia kategoria do 1825 dolarów (ok. 6,5 tys. zł) - pierwsza kategoria. Nieco mniejsze ceny obowiązują na spotkania fazy grupowej. Bilety pierwszej kategorii wahają się od 410 do 620 dolarów (2,2 tys. zł), podczas gdy czwartej - 60 do 105 dolarów (ok. 400 zł).
Oto ceny biletów na mecze fazy grupowej:
Oto ceny biletów na finał mistrzostw świata:
Polscy fani muszą zatem czekać, czy będzie nam dane wystąpić w najbliższym mundialu. Na ten moment zajmujemy drugie miejsce w tabeli grupy G, mając w dorobku 10 pkt, tyle samo co liderująca Holandia, która ma jednak jedno spotkanie rozegrane mniej. Do zakończenia kwalifikacji pozostały trzy mecze. Jeśli uplasujemy się na drugiej pozycji, to w marcu będą nas czekać baraże.