Kulesza się z tego nie wygrzebie? Ujawnili kompromitujące nagranie

Cezary Kulesza od 2021 roku piastuje funkcję prezesa PZPN. Od początku swoich rządów nie uniknął wizerunkowych wpadek. Wygląda na to, że przyjdzie mu się zmierzyć z kolejną. Portal goniec.pl ujawnił nagranie. "W obliczu stawianych nam zarzutów i kroków prawnych, ujawniamy fragment materiałów, jakimi dysponujemy" - napisano.
Zjazd wyborczy PZPN
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Cezary Kulesza w czerwcu został wybrany na drugą kadencję prezesowania w Polskim Związku Piłki Nożnej. Przeciwnicy zarzucali mu, że podczas pierwszej nie obyło się bez wizerunkowych wpadek, by nie powiedzieć kompromitacji. Wygląda na to, że Kulesza zmagać się będzie z kolejnymi kłopotami. Chodzi o nagranie ujawnione przez media.

Zobacz wideo

Ujawnili nagrania. Cezary Kulesza skłamał?

"Cezary Kulesza publicznie skłamał, że opisane przez nas nagranie, na którym wraz z czołowymi politykami PiS tańczy i śpiewa do religijnej pieśni „Barka" nie istnieje, a sama impreza nigdy nie miała miejsca. Nie wiemy, dlaczego to zrobił - impreza się odbyła, a nagranie istnieje. Nie publikowaliśmy go dotychczas ze względów etycznych. Jednak w obliczu stawianych nam zarzutów i kroków prawnych, ujawniamy fragment materiałów, jakimi dysponujemy" - napisał portal goniec.pl, publikując wspomniane nagranie.

W trwającym 17 sekund filmiku widzimy postacie zgromadzone w kółku, śpiewające znaną piosenkę religijną "Barka" - nazywaną od lat ukochaną melodią św. Jana Pawła II. Na nagraniu podpisano trzy osoby: Kamila Bortniczuka, byłego ministra sportu i turystyki, Łukasza Mejzę - polityka Prawa i Sprawiedliwości, a także Cezarego Kuleszę.

Przypomnijmy, że na początku lipca portal goniec.pl opublikował artykuł pod tytułem "Polski Związek Wódki Nożnej. Tak się bawią włodarze polskiej piłki". Publikacja odbiła się szerokim echem nie tylko w piłkarskim środowisku. Opisano w niej wiele sytuacji pokazujących działaczy PZPN - w tym Cezarego Kuleszę - w złym świetle. Co więcej - zawarto opis nagrania, choć go nie zamieszczono - na którym działacze PZPN mieli wspólnie z politykami Prawa i Sprawiedliwości śpiewać "Barkę" w mieszkaniu polityka Łukasza Mejzy. 

Tamta publikacja spotkała się ze zdecydowaną reakcją ze strony federacji. "Cezary Kulesza kontratakuje i wkracza na drogę formalną. Po głośnej publikacji portalu Goniec.pl prezes PZPN chce bronić swojego dobrego imienia i - jak mówi - walczyć z pomówieniami i insynuacjami. Podobnie postąpi cała federacja. Oficjalne pisma już zostały wysłane" - tak 25 lipca informował dziennikarz Sport.pl Dominik Wardzichowski

Sam Kulesza w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" kategorycznie zaprzeczał i odpierał zarzuty stawiane w publikacji goniec.pl. - Rzekomo autor widział jakieś zdjęcia i nagrania. Nasuwa się pytanie, dlaczego nie przedstawiono tych zdjęć i nagrań? Odpowiedź jest prosta: takie materiały nie istnieją, ponieważ opisywane zdarzenia nigdy nie miały miejsca. Trudno jest udowodnić, że nie jest się wielbłądem. W tym tekście przedstawiono insynuacje dotyczące głównie alkoholu, który nigdy nie był ani metodą, ani problemem w pełnieniu mojej funkcji - mówił wówczas szef PZPN.

Czas pokaże, czy po kolejnej publikacji goniec.pl, tym razem zawierającej nagranie, prezes PZPN także zabierze głos.

Więcej o: