Cały świat o tym mówi. Niewiarygodne, o co Trump pytał piłkarzy Juventusu

Piłkarze Juventusu długo będą wspominać spotkanie z Donaldem Trumpem, a dla wielu z nich był to zapewne najbardziej żenujący moment w życiu. Prezydent USA zaczął zadawać im pytania, czy kobiety powinny grać w ich drużynie. Następnie, ignorując swoich gości, opowiadał mediom o sytuacji na Bliskim Wschodzie i jego polityce względem Iranu.
Donald Trump i piłkarze Juventusu
Fot. REUTERS/Nathan Howard

Z pewnością wiele razy oglądaliście spotkania polityków ze sportowcami. Zwykle kończą się one na kurtuazyjnej wymianie zdań, prostych pytaniach dotyczących wyników, uścisku dłoni i wzajemnego życzenia sobie sukcesów. Jak się okazało, wizyta drużyny Juventusu w Gabinecie Owalnym u Donalda Trumpa znacznie odbiegała od tych standardów.

Zobacz wideo Marcin Gortat o stylówce Adama Sandlera: Zawsze mam wrażenie, jakbym mijał bezdomnego

"Powinny grać z kobietami". Trump wprawił piłkarzy w osłupienie

Już pierwsze pytanie prezydenta Stanów Zjednoczonych wywołało konsternację na twarzach zawodników "Starej Damy".

- Mężczyźni grający w damskich sportach... Czy kobieta mogłaby dołączyć do waszej drużyny, chłopaki? - zapytał polityk, na co piłkarze tylko nerwowo się uśmiechnęli. - Co o tym myślicie, powinny grać w waszym zespole? - nie odpuszczał Trump.

- Mamy bardzo dobrą drużynę kobiecą - odparł wreszcie dyrektor generalny klubu, Damien Comolli.

- Ale powinny grać z innymi kobietami - odpowiedział prezydent USA.

Trump chciał w ten sposób nawiązać do problemu sportowców transpłciowych i zagrożenia, które w rywalizacji kobiet niesie za sobą pojawienie się zawodniczek po zmianie płci.

Trump mówił o Iranie, piłkarze nie wiedzieli, jak mają zareagować

Dalej spotkanie nie przebiegało lepiej dla piłkarzy Juventusu. Kiedy nastąpił moment na zadawanie pytań przez dziennikarzy, temat zszedł na konflikt pomiędzy Izraelem i Iranem. Tym sposobem Trump opowiadał mediom o sytuacji na Bliskim Wschodzie i potencjalnym zagrożeniu, jakie płynie z posiadania przez Iran broni nuklearnej. Przysłuchujący się temu wszystkiemu gracze Juventusu, którzy stali za prezydentem USA, nie wiedzieli, co mają ze sobą zrobić. Nagrania z wizyty w mediach społecznościowych obejrzały już miliony internautów. 

Podczas wizyty Donald Trump otrzymał od Juventusu koszulkę klubową z własnym nazwiskiem oraz numerem 47, gdyż jest takim w kolejności prezydentem USA.

Juventus w Stanach Zjednoczonych przebywa w ramach Klubowych Mistrzostw Świata. W pierwszym meczu podopieczni Igora Tudora pokonali 5:0 Al-Ain.

Więcej o: