Piątek przemówił po transferze do Kataru. Nagle padło: "emerytura"

- Wydaje mi się, że byłbym głupi, gdybym odrzucił taką ofertę - tak o przenosinach do Al-Duhail mówił Krzysztof Piątek. W poniedziałek polski napastnik oficjalnie podpisał kontrakt z nowym klubem. Wybór ligi katarskiej od początku wzbudzał jednak szereg wątpliwości. Dlaczego zatem się na nią zdecydował? Piłkarz wyjaśnił wszystko bez owijania w bawełnę.
LTrening pilkarskiej reprezentacji Polski w Warszawie przed meczem z Holandia
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Krzysztof Piątek od poniedziałku oficjalnie ma nowy klub. Turecki Basaksehir zamienił na katarski Al-Duhail. Napastnik reprezentacji Polski podpisał trzyletnią umowę, dzięki której ma zrobić kosmiczne pieniądze. Mimo wszystko wybór nie był wcale oczywisty. Sam piłkarz opowiedział o nim w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Zobacz wideo Kosecki ostro o piłkarzach Legii: Otworzyć im drzwi i podziękować jak Feio kibicom z Danii [To jest Sport.pl]

Piątek wypalił wprost, dlaczego Katar. "Najlepszy kontrakt w moim życiu"

Co do tego, że Piątek tego lata zmieni klub, raczej nikt nie miał wątpliwości. Ale dlaczego zdecydował się akurat na taki kierunek? - Ich oferta była najbardziej konkretna. Nie ma się też co oszukiwać - to najlepszy kontrakt w moim życiu i wydaje mi się, że byłbym głupi, gdybym odrzucił taką ofertę - wypalił wprost.

Przenosiny do Al-Duhail nadal jednak dziwią. Jeszcze do niedawna tureckie media rozpisywały się o zainteresowaniu Piątkiem ze strony tamtejszych potentatów - Galatasarayu, Fenerbahce czy Trabzonsporu, gdzie też mógłby zarobić spore pieniądze. Wiele mówiło się też o powrocie do jednej z topowych lig europejskich. Według Piątka wcale nie było to takie proste.

- Wiem, jakich pieniędzy oczekiwał za mnie mój dotychczasowy klub i myślę, że nie byłoby łatwo o transfer do Europy. Konkrety przyszły z Bliskiego Wschodu, a ja się zdecydowałem. Mam już swoje lata... Poza tym ktoś może powiedzieć, że to emerytura, ale kiedy patrzę na to, jacy piłkarze tam grają, to myślę, że mogę mieć lepszą ekipę niż w Turcji - stwierdził.

Piątek będzie grał w Katarze. Zniknie z reprezentacji Polski? "Myślałem o tym"

Teoretycznie taki ruch oznacza dla reprezentanta Polski spory zjazd, jeśli chodzi o poziom sportowy. Sam twierdzi jednak, że już niedługo dojdzie pod tym względem do znacznej poprawy. A wszystko przez to, że władze ligi zwiększyły limit obcokrajowców w drużynie do 10 piłkarzy. - Wiem, że mój klub planuje także kilka transferów z najlepszych klubów z Europy. Myślę, że to się będzie rozwijało, a ja chcę się wbić w trend. Jestem tym podekscytowany - zapowiadał Piątek.

Mimo wszystko pojawia się zasadnicze pytanie, czy gra w lidze katarskiej nie będzie stanowić problemu w kontekście przyszłych powołań do reprezentacji Polski. - Myślałem o tym, że nowa sytuacja może mi to utrudnić, bo wiadomo, że liga katarska jest egzotyczna. Z drugiej strony na kadrę przyjeżdżają regularnie zawodnicy z ligi amerykańskiej czy meksykańskiej. (...) Wydaje mi się, że jeśli będę regularnie grał i strzelał bramki, to selekcjoner o mnie nie zapomni. Teraz jestem w reprezentacji i mam nadzieję, że gra w Katarze nie zamknie mi do niej drogi - przyznał.

Więcej o: