Absolutny debiutant w europejskich pucharach. Pierwszy raz w historii

Niezwykła piłkarska historia wydarzyła się w ostatniej kolejce ligi serbskiej. Chociaż przed rozpoczęciem gry w grupie mistrzowskiej niewielu dawało zespołowi FK Novi Pazar szanse na awans do europejskich pucharów, to właśnie ten zespół zagra w przyszłym roku w Lidze Konferencji. Będzie to jego debiut w rozgrywkach na Starym Kontynencie. Dziś kibice tego klubu są w euforii, ale dwa lata wcześniej cały świat usłyszał o nich z bardziej zatrważających względów.
Slobodan Rubezic i trener Vladimir Gacinovic z FK Novi Pazar
YouTube/Mozzart Bet Super liga Srbije

FK Novi Pazar to klub z tradycjami, który został założony w 1928 roku. Pomimo lat gry najpierw w lidze Jugosławii, a później Serbii, nie był to zespół jakkolwiek wyróżniający się pod względem sukcesów. Do najwyższej klasy rozgrywek w kraju powrócili dopiero w sezonie 2020/2021. I to nie ze względu na wyniki sportowe, ale restrukturyzację ligi oraz fakt, że posiadali nowy stadion, który spełniał standardy UEFA.

Zobacz wideo

Wtedy pewnie ich fani nie spodziewali się, że za kilka lat będą mogli wyruszyć w podróż do Europy w celu dopingowania swojego zespołu, ale tak właśnie się stało. Chociaż po rundzie zasadniczej Novi Pazar zajmował dopiero 8. miejsce, czyli ostatnie w grupie mistrzowskiej, to w niej spisał się już znakomicie. Do ostatniej kolejki odniósł tam 3 wygrane (w tym 2:1 z Partizanem), 2 remisy (w tym 3:3 z hegemonem ligi - Crveną Zvezdą) i tylko jedną porażkę. To sprawiło, że na finiszu sezonu walczył na wyjeździe z OFK Belgrad o awans do europejskich pucharów. Mecz zakończył się sukcesem przyjezdnych, którzy ze stolicy kraju wywieźli wygraną 3:2 po ostatnim golu strzelonym w 86 minucie meczu.

Tym samym FK Novi Pazar stał się klubem, który po raz pierwszy w historii zagra w europejskich pucharach. Wygrana zapewniła im 54 punkty trzecie miejsce w lidze, za Crveną (100 pkt) i Partizanem (73 pkt). Taka pozycja oznacza, że Novi Pazar zagra w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji.

W Polsce znani ze skandalu. Ich kibole grozili piłkarzowi wyłupaniem oczu

FK Novi Pazar to klub, który w Polsce jest znany zapewne tylko nielicznym fanom bałkańskiej piłki. Głośno zrobiło się o nich w 2023 roku, ale bynajmniej nie z powodów sportowych. Kiedy wówczas przegrali 1:5 z Crveną Zvezdą, a następnie ponieśli porażkę 0:1 z grającą w dziesiątkę FK Kolubara, krewcy serbscy kibice wpadli w szał i na stadionie zwyzywali kapitana zespołu Filipa Kljajicia. Jak na Sport.pl dalsze losy sporu opisywał Filip Macuda:

"Piłkarze przedstawili sytuację dyrektorowi Fikretowi Mededoviciowi, a ten postanowił pojednać obie strony konfliktu. Zaprosił przedstawicieli kiboli i Filipa Kljajicia do kawiarni i tam niesnaski miały zostać zażegnane. Stało się jednak zupełnie odwrotnie, a kibole przekroczyli granicę przyzwoitości. 

- Doświadczyłem jedynie tragicznego traktowania i dyrektor to widział. Chwycili mnie za głowę, wykręcili mi uszy, zagrozili, że połamią mi ręce i wyłupią oczy - przekonuje Kljajić, który na szczęście wyszedł z tej sytuacji bez szwanku".

Krótko po tym zdarzeniu Kljajić opuścił klub, którego obecna kadra według portalu Transfermarkt jest warta 11,65 mln euro.

A fani drużyny? Cóż, ci na szczęście byli dalecy od wydłubywania komukolwiek oczu. Do późnych godzin nocnych oczekiwali na przybycie swoich bohaterów do miasta, których powitali przy akompaniamencie okrzyków i odpalanych rac.

Więcej o: