Czy Legia Warszawa ma jakiekolwiek szanse w rewanżowym starciu z Chelsea? Cóż, nie ma co ukrywać, że odrobienie strat wydaje się czymś surrealistycznym. Porażka 0:3 w stolicy Polski pokazała gigantyczną różnicę klas, spotęgowaną jeszcze osłabieniami w składzie Legii. W rewanżu nie zagrają m.in. Bartosz Kapustka, Marc Gual czy Paweł Wszołek. Jednak nawet jeśli awans faktycznie już odjechał, to z pewnością warszawianie powalczą o choćby najdrobniejszą wygraną, bo też punkty do rankingu UEFA piechotą nie chodzą.
Do Londynu oprócz samych piłkarzy i trenerów udali się także kibice Legii. Ku przerażeniu samych Anglików. Niestety określenie tego w inny sposób może nie oddawać pełni skali. Jeszcze na długo przed spotkaniem Wyspiarze zareagowali bardzo nerwowo, ograniczając o połowę liczbę przysługujących warszawianom biletów. Jak informowała dyrektor Legii ds. organizacji imprez i bezpieczeństwa Kinga Święcicka, polskiemu klubowi przysługiwać powinno 5 proc. pojemności Stamford Bridge, czyli 2177 miejsc. Jednak Anglicy ograniczyli tę liczbę do 1021.
- Policja współpracowała z lokalną grupą doradczą do spraw bezpieczeństwa (SAG). Takie grupy składają się i są koordynowane przez przedstawicieli lokalnych władz, służb ratunkowych oraz innych właściwych organów i organizatora wydarzenia. To właśnie taka grupa zaleciła zmniejszenie liczby biletów dla kibiców Legii Warszawa, a Chelsea zdecydowała się to zalecenie wdrożyć w życie - pisała w oficjalnym oświadczeniu dla Sport.pl londyńska Metropolitan Police.
Jak się okazuje, znaczne zmniejszenie liczby biletów dla fanów Legii to nie wszystko. Lokalna policja szykuje także specjalne środki bezpieczeństwa. W komunikacie w tej sprawie Metropolitan Police poinformowało mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii o tymczasowych nowych zasadach.
- Przed dzisiejszym meczem Chelsea - Legia Warszawa wprowadziliśmy możliwość użycia nakazu rozproszenia się na podstawie sekcji 35 oraz nakaz na podstawie sekcji 60, dający funkcjonariuszom dodatkowe uprawnienia w kwestii przeszukań - czytamy. W praktyce oznacza to, że londyńska policja będzie mogła wymusić rozejście się (w przypadku większej grupy osób), a także przeszukać kogoś bez podawania powodu.
Przy okazji zamieszczono także mapę obszaru, na którym nakazy te będą obowiązywać. Bez niespodzianki dotyczy to dzielnic w okolicach stadionu Chelsea, czyli Stamford Brigde. Początek meczu o godzinie 21:00 czasu polskiego (20:00 w Anglii).