Klub ekstraklasy będzie miał nowego właściciela. W tle afera korupcyjna

Radomiak Radom bardzo dyskretnie dogadał zmiany właścicielskie, zrobił to bez szumu medialnego. Sporą część udziałów przejął Grzegorz Gilewski. To były sędzia międzynarodowy, który ma wyrok za korupcję, ale walczy w sądzie o niewinność. Deklaruje, że ma konkretny plan na rozwój radomskiego klubu. Jego częścią jest nadchodząca współpraca z europejskim gigantem. - Chciałem wziąć odpowiedzialność - przyznał w najnowszym wywiadzie.
DLOSZ
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Dotychczas nie pojawiły się żadne doniesienia odnośnie nowego właściciela Radomiaka. W piątek portal weszło.com wypuścił informację o wejściu do klubu Grzegorza Gilewskiego, do tego opublikował wywiad z nim. Były sędzia międzynarodowy przejmie 50 procent udziałów Radomiaka, które dotychczas posiadał Paweł Redestowicz. Transakcja zostanie zamknięta do końca czerwca tego roku.

Zobacz wideo

Radomiak ma nowego współwłaściciela. Z wyrokiem za korupcję

Radomiak był wskazywany jako kandydat do spadku, sytuacja w klubie robiła się coraz gorsza. Były problemy z finansowaniem drużyny, w której co pół roku dochodziło do rewolucji kadrowej. Gilewski wszedł do Radomiaka, bo chciał, by Radomiak stanął na nogi i funkcjonował bez większych kłopotów.

- Chciałem wziąć za to odpowiedzialność, bo zobaczyłem, że idzie to w złym kierunku. Przede wszystkim trzeba było dofinansować drużynę, żeby dograć sezon, otrzymać licencję, podpisać nowych zawodników. To moją decyzją było sprowadzenie trzech istotnych piłkarzy: Abdoula Tapsoby, Renata Dadaszowa i Saada Agouzoula. Okazuje się, że oni nam bardzo pomogli, ale to wiązało się z dodatkowym nakładem finansowym oraz ryzykiem, które ktoś musiał podjąć. Postanowiłem to wziąć na klatę. Tylko w tym półroczu przewiduję wsparcie w wysokości minimum czterech milionów. Na uregulowanie zobowiązań i spraw licencyjnych przeznaczyliśmy około dwóch i pół miliona - przyznał w rozmowie z "Weszło".

Gilewski w przeszłości posiadał 25 proc. akcji Radomiaka, ale sprzedał je w 2019 r. Sławomirowi Stempniewskiemu. Wszystko przez ciążącą na nim sprawę korupcji, trwał proces sądowy, zainteresowała się też Komisja Dyscyplinarna PZPN. Były sędzia międzynarodowy był zamieszany w słynną aferę z początku XXI w. Według informacji udostępnionych przez blog Piłkarska Mafia Gilewski dostał karę jednego roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Miał też nałożony zakaz zajmowania funkcji w polskiej piłce. Sąd Apelacyjny skrócił okres zawieszenia do pół roku. Gilewski przekonywał, że stało się to "po pozytywnej ocenie jego osoby i osiągnięciu celu stosowania zawieszenia co do zasady". Sprawa trafiła też do Sądu Najwyższego. Gilewski liczy, że zostanie całkowicie uniewinniony.

- Z punktu widzenia prawa jestem osobą niekaraną. Mam pełne prawa obywatelskie i nie ma żadnych przeszkód formalnych, żebym pełnił jakąkolwiek funkcję w sporcie. Moralnie nie mam do siebie zarzutów. Nie zdołałem się w całości oczyścić z oskarżenia, ale nigdy nie uznałem swojej winy. Wrzucono mnie do jednego kosza z setkami innych osób, chociaż byłem niewinny. Zresztą po czasie uważam, że spośród nich wycierpiałem chyba najwięcej. Sprawa zresztą jeszcze się nie zakończyła, ma dalszy ciąg. Obecnie jest w Sądzie Najwyższym. Liczę, że tam udowodnię swoją niewinność - zaznaczył.

Zobacz też: To koniec Milika w Juventusie. "Nie ma przyszłości"

Radomiak będzie współpracować z gigantem

Gilewski ma konkretny plan na rozwój Radomiaka. Wkrótce klub ekstraklasy ma nawiązać ściślejszą współpracę z jednym z europejskich gigantów. Ma to pomóc w rozwoju akademii Radomiaka.

- Radomiak jest blisko sfinalizowania umowy o współpracy z Benficą Lizbona, która weźmie pod skrzydła naszą akademię. Będziemy mieli nowego dyrektora akademii oraz nowych trenerów. Benfica podzieli się z nami swoim know-how, metodyką szkolenia. Uważam, że czegoś takiego w Polsce nie było. Obie strony są zdecydowane na taki krok, w maju spodziewamy się wizyty przedstawicieli Benfiki w Radomiu. Zwiększymy możliwości naszych trenerów i wychowanków - przyznał współwłaściciel radomskiego klubu.

Wszystko wskazuje na to, że Radomiak spokojnie utrzyma się w ekstraklasie. Dobrze punktuje wiosną i uciekł od zespołów z dołu tabeli. Jest na 11. miejscu i ma dziesięć punktów przewagi nad strefą spadkową. W sobotę zagra u siebie z Zagłębiem Lubin.

Więcej o: