W głowie się nie mieści, co w sieci napisali o Miliku. "Absurdalna historia"

Ostatni raz Arkadiusza Milika na boisku widzieliśmy w czerwcu zeszłego roku, tuż przed mistrzostwami Europy. Niestety napastnik reprezentacji Polski do tej pory nie wyleczył kontuzji, z czego zaczęli śmiać sie włoscy kibice. Ostatnio jeden z tamtejszych profili w mediach społecznościowych porównał uraz Milika do... stanu zdrowia papieża Franciszka!
Milik, papież
https://www.youtube.com/watch?v=X-ahvkxpTyg, screen https://x.com/DeporLaCarona/status/1903518187376755048

7 czerwca 2024 roku Arkadiusz Milik musiał opuścić boisko w piątej minucie podczas towarzyskiego spotkania z Ukrainą, które miało przygotować naszą kadrę do mistrzostw Europy. Ostatecznie ze względu na kontuzję kolana napastnik Juventusu nie pojechał na turniej w Niemczech. Wydawało się, że zdąży wrócić do zdrowia przed rozpoczęciem nowego sezonu lub ewentualnie przegapi początek rozgrywek.

Zobacz wideo Legia wciąż bez dyrektora sportowego. Żelazny: W tym klubie nic nie ma rąk i nóg

Włosi śmieją się z kontuzji Milika. "Zgadnij, kto jest najbliżej powrotu"

Tymczasem do tej pory nie jest do dyspozycji trenera. W międzyczasie zdążył doznać urazu łydki, co jeszcze bardziej skomplikowało jego powrót na boisko. Od wspomnianego meczu z Ukrainą Milik ani razu nie zameldował się na murawie. Choć media regularnie informują o procesie jego rehabilitacji, to data ostatecznego dojścia do zdrowia 31-latka przedłużała i przedłuża się w nieskończoność.

W pewnym momencie były gwiazdor SSC Napoli wrócił nawet do Polski, aby pod okiem trenera personalnego powrócić do formy. Ostatnio włoskie media przekazały, że w połowie marca ponownie zawitał w Turynie, a konkretnie w klubowym centrum medycznym. Mówi się, że w kwietniu powinniśmy się doczekać pierwszych minut Arkadiusza Milika w trwającym sezonie.

Proces leczenia Polaka zaczął już nie tylko irytować, ale i śmieszyć niektórych kibiców z Półwyspu Apenińskiego. Ostatnio kibicowski, humorystyczny profil Deportivo La Carona na platformie X zestawił uraz i czas powrotu Milika do zdrowia z... chorobą papieża Franciszka, który ostatnio opuścił szpital.

"Jeden z nich przeszedł operację kolana w wieku 31 lat, drugi zmagał się z obustronnym zapaleniem płuc i tlenoterapią w wieku 88 lat. Zgadnij, kto jest najbliżej powrotu" - napisano ironicznie, dodając zdjęcia piłkarza i papieża. Mimo że takie porównanie jest nie na miejscu, to włoscy kibice nie byli zbytnio oburzeni pomysłem Deportivo La Carona. W komentarzach skupili się na telenoweli związanej z długoterminową nieobecnością zawodnika Juventusu. "Cała historia związana z Milikiem, kontuzją, rehabilitacją itd. jest śmieszna, absurdalna i naciągana!'' - napisał jeden z nich.

Zobacz też: Koniec! Katastrofa Polaków w walce o Euro. A było już 2:0

Kontrakt Arkadiusza Milika z turyńskim klubem wygasa 30 czerwca przyszłego roku. Niewykluczone, że 31-latek niebawem opuści drużynę Juventusu. "Wciąż nie pojawił się na boisku po kontuzji, której nabawił się latem. Jak dotąd nie zagrał ani razu, a jego kontrakt obowiązuje do 2026 roku. Trudno więc sobie wyobrazić, by Juventus miał zamiar skupić na nim uwagę" - informowała "La Gazzetta dello Sport".

Więcej o: