Polscy kibice zacierają ręce już na samą myśl dwumeczu Legii Warszawa z Chelsea w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Nie należy jednak zapominać, że nie doszłoby do tego wyjątkowego starcia, gdyby nie świetna postawa zespołu Goncalo Feio w poprzedniej rundzie. Tam Legia zagrała z Molde FK. W pierwszym meczu w Norwegii przedstawiciel ekstraklasy przegrał 2:3.
Na stadionie Molde nie zabrakło kibiców gości. Około kilkuset fanów wspierało warszawski klub w meczu wyjazdowym. Jak podaje portal 90minut.pl., ich zachowanie nie przypadło do gustu delegatom UEFA. Organizacja, a konkretnie Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA (CEDB), nałożyła na Legię karę w wysokości 3250 euro, czyli około 13,5 tys. złotych. Z jakiego powodu?
Ponoć kibice polskiego klubu w trakcie spotkania z Molde FK mieli rzucać z trybun na murawę różne przedmioty, co utrudniało rozgrywkę. W związku z tym warszawski klub będzie musiał ponieść konsekwencje finansowe.
Dla przypomnienia, w rewanżu na stadionie przy ul. Łazienkowskiej ekipa Feio w szalonych okolicznościach zwyciężyła 2:0, dzięki czemu w kwietniu zmierzy się ze wspomnianym Chelsea. Bramki dla gospodarzy strzelali wówczas Ryoya Morishita i Marc Gual. Pierwsze starcie z londyńską drużyną zostanie rozegrane 10 kwietnia w Polsce. Tydzień później oba zespoły zagrają na Stamford Bridge.
Zobacz też: A jednak! Nagły zwrot ws. Superpucharu Polski. Pilne wieści dla kibiców
To nie pierwsza kara nałożona przez UEFA na Legię Warszawa. Pod koniec zeszłego roku sankcje były dużo bardziej surowe. Klub z ekstraklasy musiał zapłacić 20 tys. euro, ponieważ jego kibice używali środków pirotechnicznych w wyjazdowym meczu LKE przeciwko Djurgardens IF. Z pewnością wielu kibiców pamięta również aferę po spotkaniu z AZ Alkmaar z 2023 roku, po której również nie obyło się bez kar. Podobnie było w przypadku incydentów podczas spotkania z Aston Villą.