Mistrzostwo Hiszpanii i Superpuchar kraju - to trofea, które w roli trenera Barcelony wygrał Xavi Hernandez. Hiszpan pozostaje bez pracy od lata zeszłego roku, a Barcelona zastąpiła go Hansim Flickiem. Od tamtej pory Xavi był przymierzany do objęcia kilku klubów. W tym gronie były Manchester United, AS Roma, Ajax Amsterdam czy Juventus. Xavi miał też okazję do spotkania się z Hansim Flickiem, co ogłosił w mediach społecznościowych.
- Nie uważam, by porównywanie mojej pracy i pracy Xaviego było sprawiedliwe. To są dwie różne sytuacje. Posiadam do niego ogromny szacunek. Oczywiście teraz to ja jestem tutaj, ale on dał szansę tym młodym piłkarzom. Ja po prostu dalej na nich stawiam. Daję im ciągłość. To również jego zasługa - mówił Flick na jednej z konferencji prasowych. - Nie sądzę, że Flick zapoczątkował tę nową erę. To Xavi tego dokonał. Flick kontynuuje to, co zrobił Xavi - dodawał Thierry Henry.
- Ja zawsze twierdziłem, że Xavi miał to coś. Każdy trener jest inny. Każdy ma swój pomysł na siebie, na futbol, na taktykę. Xavi był bardzo związany z klubem, ze środowiskiem, nawet z dziennikarzami. Wydaje mi się, że czasami dobrze być trochę na odległość, złapać pewien dystans - mówił Robert Lewandowski w wywiadzie dla tygodnika "Piłka Nożna". Czym teraz zajmuje się Xavi?
Xavi udzielił wywiadu dziennikowi "France Football", w którym ogłosił światu, że wkrótce wróci do pracy. Ma to nastąpić latem tego roku. - Nie mam nic z góry ustalonego, jestem otwarty. Dlaczego nie trenować innej drużyny w Hiszpanii? Szukam ekscytującego projektu i mam ambicję, by wygrywać trofea. Wysłucham różnych ofert. Nie ma konkretnej ligi, która przemawia do mnie bardziej niż inne - powiedział.
Xavi wrócił też do tematu swojej pracy w Barcelonie. - Kiedy Barcelona do mnie zadzwoniła, był to jeden z najlepszych dni w moim życiu. Klub był w jednym ze swoich najgorszych okresów w historii. Oczekiwania były bardzo wysokie ze względu na moją historię z Barceloną. Może mój emocjonalny związek z klubem mnie za bardzo ranił. Odejście Sergio Busquetsa zmusiło nas do przemyślenia naszego stylu gry - dodał Hiszpan.
Zobacz też: Trump ogłosił w obecności Infantino. Podpisane. Chodzi o MŚ
- Przyznaję, że popełniłem kilka błędów w zarządzaniu. Zdecydowałem się na grę w środku pola trzema atakującymi zawodnikami, ale nie zawsze była to najlepsza opcja. Moje pierwsze półtora roku w Barcelonie było bardzo dobre. Mieliśmy projekt z Mateu Alemanym i Jordim Cruyffem, który pozwolił nam zająć drugie miejsce w lidze, a potem wygraliśmy ligę i Superpuchar Hiszpanii. Potem nasze wyniki się pogorszyły - tłumaczy Xavi.
- Jestem dumny, że zaufałem nowej generacji zawodników. Takie pokolenie reprezentuje przyszłość klubu: Fermin Lopez, Lamine Yamal, Pau Cubarsi czy Alejandro Balde - podsumował Xavi.
Do tej pory Xavi prowadził dwa kluby w karierze. Przed objęciem Barcelony odpowiadał za wyniki katarskiego Al-Sadd w latach 2019-2021. Tam wygrał mistrzostwo Kataru, a także dwa Puchary Kraju, dwa Puchary Emira Kataru czy Superpuchar im. szejka Jassima.