W środę Wojciech Szczęsny rozegrał czternasty mecz w barwach FC Barcelony, do której trafił w październiku zeszłego roku. Od stycznia jest pierwszym wyborem Hansiego Flicka. Jak na razie wicemistrzowie Hiszpanii nie przegrali żadnego starcia, kiedy Polak stał w bramce. Wydawało się, że ten stan rzeczy może ulec zmianie w ostatnim spotkaniu z Benfiką w Lizbonie. A to dlatego, że od 22. minuty goście grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Pau Cubarsiego.
Tymczasem nie dość, że Barcelona zdołała wygrać, to w dodatku zachowała czyste konto. Ogromna w tym zasługa Szczęsnego, który dwoił się i troił, aby piłka nie wpadła do siatki. I tak też się stało. - Mamy wielkiego, fantastycznego bramkarza na boisku, dzisiaj spisał się świetnie. Uratował nas, zachował czyste konto, jestem zadowolony z niego i z całej drużyny. Z każdym meczem nabiera pewności siebie, a my bronimy lepiej. To fantastyczny bramkarz. Już powiedziałem, że zagrał fantastycznie, ale nie tylko on. Wszyscy walczyli dzielnie - mówił trener zaraz po ostatnim gwizdku, rozpływając się nad Polakiem.
Doskonale widać, że obecnie Wojciech Szczęsny jest w kapitalnej formie. Dużo lepiej radzi sobie w grze na przedpolu i z piłką przy nodze, zachowując jednocześnie fantastyczny refleks i umiejętności na linii. Należy jednak pamiętać, że były golkiper naszej kadry dołączył do Barcelony w szalonych okolicznościach, jako jedyna opcja tymczasowego zastępcy kontuzjowanego Marca-Andre ter Stegena.
Hiszpańskie media już teraz trąbią o przedwczesnym powrocie Niemca do zdrowia. Co więcej, według wielu ekspertów zdrowy od ter Stegen stanie się pierwszym bramkarzem w ekipie Flicka. Zgodnie z najnowszymi wieściami ws. jego kondycji może być do dyspozycji trenera już w następnym miesiącu. "Pomysł, że będzie on dostępny już w kwietniu, zaczyna nabierać realnych kształtów. Choć to wciąż drobnostka, to nikt nie może wykluczyć szansy, że zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Inna kwestia będzie taka, czy klub poradzi sobie z rejestracją w rozgrywkach, na tym etapie..." - przekazywał ostatnio kataloński "Sport".
Zobacz też: W Hiszpanii aż huczy po tym, co się stało między Lewandowskim a Yamalem. "Desperacja"
Informację o powrocie Marca-Andre ter Stegena na potencjalne ćwierćfinały Ligi Mistrzów w piątek na platformie X udostępnił znany profil "Barca Universal", który śledzi ponad milion użytkowników. Na post błyskawicznie zareagowali kibice Barcelony. Czy ucieszyła ich wiadomość związana z niemieckim bramkarzem? Niezupełnie. W komentarzach fani wręcz błagali, aby na tym etapie sezonu ter Stegen nie zastępował Szczęsnego, nawet jeśli będzie już zdrowy. Dosadnie podkreślono, że w obecnej formie Polaka nikt nie wyobraża sobie odsunięcia go od wyjściowej jedenastki.
"Nie, proszę. Nie potrzebujemy go w tej chwili", "Powinni pozwolić grać Szczęsnemu do końca sezonu, ter Stegen powinien odpocząć! Szczęsny jest obecnie bardzo aktywny i powinien pozostać naszym bramkarzem", "Drogi ter Stegenie, odpocznij w tym sezonie, zobaczymy co stanie się z tobą przyszłym sezonie", "Nie, nie, nie! Nie w tym momencie" - to tylko niektóre wpisy. "Kto potrzebuje ter Stegena?" - napisał jeden z kibiców, dodając zdjęcie Wojciecha Szczęsnego. Jak widać, wielu fanów nie chce, aby Niemiec zajmował miejsce naszego golkipera.