Gdzie w przyszłym sezonie zagra Krzysztof Piątek? To jedno z najczęściej zadawanych pytań w kontekście czołowych zawodników ligi tureckiej. Szanse na to, że Basaksehirowi uda się zatrzymać zawodnika, który w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach strzelił aż 28 goli, są bardzo nikłe. Pogłoski krążą od dawna. Może powrót do lig z Top 5? Może transfer do mocniejszego tureckiego klubu? Ostatnie doniesienia wskazywałyby, że na ten moment bliższa jest ta druga opcja.
Media w Turcji donosiły, że Piątkiem zainteresował się brązowy medalista poprzedniego sezonu, a obecnie dziewiąta drużyna ligi tureckiej, czyli Trabzonspor. Są niżej od Basaksehiru, ale potencjał mają jednak wyższy. Akurat brak skutecznego napastnika nie jest ich kłopotem, bo 16 goli w lidze strzelił Kongijczyk Simon Banza. Jednak jest on tylko wypożyczony z Bragi, a Turkom porozumienie się z Portugalczykami idzie jak krew z nosa. Stąd zainteresowanie Polakiem.
Dziennikarze tureckiej telewizji TGRT Haber wskazali, dlaczego Trabzonspor wziął na cel Polaka. Nie chodzi wyłącznie o liczbę strzelonych przez niego goli. Chodzi też o styl gry, a ten w przypadku Piątka ma być podobny do Alexandra Sorlotha. Norweg to dziś ważna postać Atletico Madryt, strzelec łącznie 13 goli w bieżących rozgrywkach. Natomiast w sezonie 2019/20 trafił do siatki aż 33 razy w barwach Trabzonsporu, czym zapracował na transfer do RB Lipsk.
Zdaniem Turków, Piątek byłby w stanie zaoferować Trabzonsporowi podobne atuty co Sorloth. - Swoim stylem gry jest bardzo podobny do Alexandra Sorlotha i znajduje się obecnie na szczycie listy transferowej Trabzonsporu. Tak samo jak norweski napastnik potrafi błyskawicznie wpłynąć na przebieg meczu. Z tego co nam wiadomo, pierwsze negocjacje na linii Trabzonsport - Basaksehir wypadły bardzo pozytywnie - czytamy.