A jednak! Anglicy podjęli decyzję ws. przyszłości Kiwiora

Jakub Kiwior ponownie notuje serię meczów Arsenalu, które przesiaduje na ławce rezerwowych. Nie jest konkurencją dla Williama Saliby i Gabriela Magalhaesa w walce o pierwszy skład. Ma swoje zadania, swoją rolę, ale Anglicy uważają, że powinien rywalizować o miejsce w wyjściowej 11. W przeciwnym razie decyzja klubu ws. Polaka powinna być latem jednoznaczna.
SOCCER-CHAMPIONS-ARS-DIN/REPORT
Action Images via Reuters/Paul Childs

Jakub Kiwior jest traktowany przez Mikela Artetę jako człowiek od zadań specjalnych w defensywie Arsenalu. Zastąpi Williama Salibę lub Gabriela Magalhaesa w przypadku kontuzji i zagra na przyzwoitym poziomie, albo zajmie miejsce na lewej stronie defensywy, jeśli zajdzie potrzeba. Angielskie media jednak tego nie dostrzegają i patrzą na Polaka zerojedynkowo - nie gra, więc nie powinien być w klubie z północnego Londynu.

Zobacz wideo Kolejna burza wokół decyzji VAR. Żelazny: Sędziowie stracili szacunek u piłkarzy

Anglicy domagają się sprzedaży Kiwiora, pomijając istotny fakt

W grudniu i styczniu Jakub Kiwior zanotował serię ośmiu meczów, które przesiedział na ławce rezerwowych. Wskoczył do składu na dwa ostatnie spotkania w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów, w obu zagrał po 90 minut. W lutym Arsenal skupia się na krajowych rozgrywkach. Kiwior nie podniósł się z ławki w pięciu ostatnich meczach.

Dla angielskich mediów brak regularnej gry Kiwiora jest wystarczającym powodem, aby uznać, że powinien zostać sprzedany w letnim okienku transferowym. "Mirror" wskazał 12 nazwisk, które mają trafić na listę transferową, wśród nich jest właśnie Kiwior.

"Być może Arsenal powinien wcześniej na niego stawiać, ale teraz nie ma powodu, by go zatrzymać. Arteta wydaje się nie mieć zaufania do reprezentanta Polski, który wciąż ma wystarczająco dobrą reputację we Włoszech. Można za niego zyskać rozsądne pieniądze. Na sprzedaż" - czytamy.

Zobacz też: UEFA złamała się ws. Rosji? Padł konkretny termin

Anglicy nie zwracają uwagę na rolę Kiwiora w szatni. Artera nie raz pokazywał, że nie boi się na niego stawiać w trudnych momentach, kiedy trzeba się skupić na grze defensywnej i budowaniu kontrataków. Poza tym Kiwior jest lewonożnym obrońcą, a takich defensorów na wysokim poziomie jest naprawdę niewielu.

- Jeśli ktoś nie ma przekonania do tego, że Arteta ceni Kiwiora w tych konkretnych okolicznościach, to polecam spojrzeć na sytuacje, w których on na różnych pozycjach wystawiał awaryjnie właśnie Kiwiora. Korzysta z niego jako pierwszego z ławki rezerwowych w sytuacjach kryzysowych czy awaryjnych, zgodnie z potrzebą. Sama obecność w takim klubie i szanse co jakiś czas są pewną wartością - komentowali w styczniu w rozmowie ze Sport.pl Kamil Siałkowski i Radosław Przybysz.

Jakub Kiwior zagrał w tym sezonie w 16 meczach Arsenalu, zanotował dwie asysty w EFL Cup. Ma ważny kontrakt z "Kanonierami" do końca czerwca 2028 r. Transfermarkt wycenia Polaka na 28 mln euro.

Więcej o: