Xavi szykuje się na wielki powrót. Chodzi o upadłego giganta

Wraz z końcem zeszłego sezonu Xavi Hernandez przestał pełnić funkcję trenera FC Barcelony. Od tamtej pory Hiszpan pozostaje na bezrobociu. W związku z tym jego zatrudnieniem interesuje się wiele różnych klubów. Ostatnio o przyszłości 45-letniego szkoleniowca rozpisywali się dziennikarze Relevo. Okazuje się, że za kilka miesięcy Xavi może przejąć giganta z Premier League.
Xavi Hernandez
Screen - https://www.youtube.com/watch?v=V-1xyhgNJTs

W listopadzie 2021 roku Xavi przejął drużynę FC Barcelony, zastępując zwolnionego Ronalda Koemana. W następnym sezonie Katalończycy pod wodzą swojej legendy sięgnęli po krajowe mistrzostwo oraz Superpuchar. W poprzedniej kampanii Barcelona z Xavim na ławce trenerskiej grała w kratkę. Gdyby tego było mało, w klubie panowało wielkie zamieszanie związane z przyszłością szkoleniowca. Jednego dnia ogłaszał swoje odejście, żeby za kilka miesięcy informować o chęci pozostania w zespole.

Zobacz wideo Awantura w studiu! Kosecki nie wytrzymał. "Komu to przeszkadza?!" [To jest Sport.pl]

Co z przyszłością Xaviego? Hiszpanie przekazali najnowsze wieści

Mimo to 30 czerwca 2024 roku Xavi przestał być trenerem Barcelony. Jego miejsce zajął Hansi Flick. Hiszpan nie zdecydował się na podjęcie pracy w nowym klubie. Pozostał na bezrobociu, które trwa do dziś. Nie oznacza to jednak, że 45-latkiem nie interesowały się światowe potęgi.

Ostatnio dziennikarze Relevo przekazali, że "Xavi odrzucał wszystkie oferty, zarówno te z Arabii Saudyjskiej, jak i z Premier League". Według cytowanego źródła trener i jego sztab nie zamierzają podejmować się nowego wyzwania w trakcie tego sezonu.

"Jego powrót na ławkę rezerwowych w tym sezonie jest wykluczony, nawet mimo tego, że telefon nie przestaje dzwonić. Xavi i jego otoczenie nie brali pod uwagę możliwości przejęcia drużyny w trakcie sezonu, z uwagi na to, co się z tym wiąże. W takiej sytuacji masz więcej do stracenia niż do zyskania" - czytamy.

Co więcej, jedną z ofert, którą Xavi odrzucił po odejściu z Barcelony, miała być propozycja ze strony Manchesteru United. Jeszcze w trakcie pracy Hiszpana w Katalonii Anglicy próbowali ściągnąć go do siebie. Podobnie było po zwolnieniu Erika ten Haga, jednak 45-latek znów odmówił, a United zatrudniło Rubena Amorima.

Zobacz też: Rybus zabrał głos ws. meczu Polska - Rosja. Jasny przekaz

Dowiadujemy się także, że "Xavi Hernandez przygotowuje się do powrotu na ławkę rezerwowych w kolejnym sezonie. Bez obsesji i pośpiechu. Chodzi o to, aby móc podjąć się długoterminowego projektu konkurencyjnego". Niewykluczone, że Manchester United nadal będzie zainteresowany jego usługami. Choć kontrakt Amorima obowiązuje do lata 2027 roku, to jak na razie drużyna pod jego wodzą spisuje się bardzo kiepsko. W 22 dotychczasowych meczach tylko dziesięć razy potrafiła odnieść zwycięstwa. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, będzie to kolejna furtka do zakontraktowania byłego szkoleniowca FC Barcelony.

Więcej o: