Karim Benzema ma za sobą trzy kolejne mecze ze strzelonym golem, a do tego dwie asysty w tych spotkaniach. Ponadto jego Al-Ittihad może pochwalić się serią czterech zwycięstw z rzędu, a napastnik pozycją lidera klasyfikacji strzelców saudyjskiej ekstraklasy. Z 16 golami i siedmioma asystami wyprzedza Cristiano Ronaldo, który ma tyle samo trafień, ale cztery ostatnie podania mniej.
Benzema i Ronaldo rywalizują na saudyjskich boiskach, a w latach 2009-2018 dzielili szatnię w Realu Madryt i wspólnie wygrywali Ligę Mistrzów aż cztery razy. Francuz uznawany był wówczas za "przybocznego" Portugalczyka, a to Ronaldo grał pierwsze skrzypce i był niekwestionowaną gwiazdą klubu.
W związku z dobrą znajomością z Ronaldo dziennikarze postanowili zapytać Benzemę, czy jego dawny kolega jest najlepszym piłkarzem w historii. W końcu Portugalczyk niedawno sam deklarował, że bez wątpienia należy mu się ten tytuł.
- Myślę, że każdy może mówić to, co chce - zaczął Benzema. - Jeśli myśli, że jest najlepszy w historii, to tak jest. Jest wielu najlepszych. Na przykład dla mnie to Ronaldo z Brazylii - przyznał dalej napastnik Al-Ittihad. - Ale Cristiano...jest, kim jest. Ja nie lubię robić porównań. Każdy ma swoją historię. Jest bardzo dobry - zakończył Benzema.
Zdobywca Złotej Piłki z 2022 roku delikatnie podgryzł więc byłego kolegę z Madrytu, chociaż nie powiedział też nic złego w jego kierunku. W komentarzach fani pisali, że Benzema "ugotował" Ronaldo, a także "uraził ego" zawodnika Al-Nassr. Znając mentalność Ronaldo, można domyślać się, że nie będzie zadowolony ze słów dawnego kolegi z ataku Realu.
Obaj panowie będą mieli okazję spotkać się jeszcze raz na saudyjskich boiskach w sezonie 2024/25. Na 1 maja zaplanowano starcie Al-Nassr z Al-Ittihad w ramach 30. kolejki ligowej. Jesienią 2:1 wygrał zespół Benzemy, a zarówno Francuz jak i Portugalczyk zdobyli po jednej bramce.