Maciej Rybus z każdym dniem oddala się od profesjonalnego futbolu. W październiku zeszłego roku został zawodnikiem klubu FC10 z rosyjskiej ligi mediów, gdyż nie pojawiały się satysfakcjonujące go propozycje z innych zespołów. Niedawno sam skomentował swoją sytuację.
35-latek udzielił wywiadu rosyjskiemu dziennikowi "Sport-Express". Tam wskazał, z czego mógł wynikać brak interesujących go ofert. - Latem i zimą nie miałem żadnych konkretnych propozycji. Z czym to się wiąże? Prawdopodobnie wynika to z wieku. Poza tym ostatnio niewiele grałem z powodu kontuzji. Ale w tej chwili czuję się świetnie, jestem w dobrej formie - powiedział.
W takiej sytuacji można się zastanawiać nad przyszłością 66-krotnego reprezentanta Polski. Spekulowano nawet o zakończeniu przez niego kariery. - Najprawdopodobniej tak właśnie będzie. Ale to od Macieja zależy, czy skończy, czy nie. Nie mogę mówić za niego - komentował niedawno jego agent Roman Oreszczuk. Co na to główny zainteresowany?
- Nadal jestem w lidze mediów, jestem zawodnikiem FC10. Co tydzień trenuję i biorę udział w meczach. Podoba mi się poziom organizacji ligi i zespołu. Koniec zawodowej kariery? Na ten moment nie mam tego w planach. Ale nie miałem żadnych ofert - przyznał.
Zobacz też: Burza po tym, co zrobił Feio. W Kanale Sportowym padły mocne słowa
Ostatnim profesjonalnym klubem Macieja Rybusa był Rubin Kazań, grał tam w sezonie 2023/24. W Rosji występuje niemal nieprzerwanie od 2012 r. (sezon 2016/17 spędził w Olympique Lyon), w tym czasie był graczem: Spartaka Moskwa (2022/23), Lokomotiwu Moskwa (2017-2022) i Tereka Grozny (2012-2016). Łącznie dla rosyjskich klubów rozegrał 265 spotkań, strzelił 24 gole i zanotował 33 asysty.