Hiszpanie podsumowali wyczyn Szczęsnego. Bez ogródek

Wojciech Szczęsny po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że zasłużenie wygrał rywalizację między słupkami FC Barcelony z Inakim Peną. Polak zachował czyste konto w meczu z Rayo Vallecano i kilka razy uratował nawet drużyną przed utratą gola. Hiszpanie są zgodni, że był to kapitalny występ. "Wyjątkowy" - tak nazwali go dziennikarze "Mundo Deportivo", którzy wystawili mu "siódemkę" w dziesięciopunktowej skali.
SOCCER-SPAIN-SEV-BAR/REPORT
Fot. REUTERS/Marcelo Del Pozo

To nie był wcale dobry mecz w wykonaniu FC Barcelony. Choć gospodarze mieli bardzo dużo sytuacji bramkowych, to tylko raz udało im się pokonać Augusto Batallę. Do siatki trafił nie kto inny jak Robert Lewandowski, który w 28. minucie pewnie wykorzystał rzut karny. Reprezentant Polski miał jeszcze dwie doskonałe okazje do strzelenia gola, natomiast raz spudłował po uderzeniu głową, a potem tuż przed bramką minął się z futbolówką.

Zobacz wideo Polski piłkarz w Ameryce wynajął paparazzi i zrobił show. Kosecki: Krzysiek, mam nadzieję, że się nie obrazisz

Tak Hiszpanie ocenili występ Wojciecha Szczęsnego. Wymowne słowa

Zwycięstwo katalońskiego klubu nie byłoby możliwe, gdyby nie Wojciech Szczęsny. Według Sofascore zanotował on cztery skuteczne interwencje, z czego w pamięci fanów zostanie ta z końcówki pierwszej odsłony, gdy popisał się "podwójną paradą". - To jest Wojciech Szczęsny w pełnej okazałości - relacjonowali komentatorzy Eleven Sports.

"Potężny" - tak podsumował występ 34-latka w pierwszej połowie dziennik "Sport". "Rayo atakowało mało, więc nie miał dużo pracy, ale gdy był potrzebny, był na miejscu, podając rękę, która uratowała Barcelonę przed utratą bramki" - przekazano, oceniając go na "siódemkę" w dziesięciopunktowej skali. "Mundo Deportivo" nazwało go "wyjątkowym". "Musiał wykonać tylko jedną poważną interwencję. Ale zrobił to zgodnie z oczekiwaniami" - czytamy.

Dziennik "Marca" zaznaczył, że w pierwszej połowie Polak dobrze interweniował po jednym z dośrodkowań rywali, by potem obronić kluczowy strzał Nteki. Jeśli chodzi o drugą odsłonę, to zapobiegł utracie bramki po uderzeniu De Frutosa. "Był dobrze ustawiony i odbił futbolówkę" - oznajmiono, oceniając go na "szóstkę". 

Portal Sofascore wystawił za to spotkanie naszemu zawodnikowi najlepszą notę w zespole, ex aequo z Pedrim - 7,9. Miał stosunek powstrzymanych goli na poziomie 0,99, 38 na 42 celne podania (90 proc.), a do tego kilka długich zagrań.

FC Barcelona po zwycięstwie z Rayo Vallecano wróciła na pozycję lidera tabeli ligowej. Na ten moment ma na koncie 51 pkt, czyli tyle samo, ile drugi Real Madryt. Trzecią lokatę okupuje Atletico Madryt, które zdobyło dotąd 50 pkt. Najbliższy ligowy mecz piłkarzy Hansiego Flicka odbędzie się w sobotę 22 lutego, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Las Palmas.

Więcej o: