Szczęsny przeszedł sam siebie. Takie rzeczy się praktycznie nie zdarzają

Dawid Szymczak
Fot. Stringer / REUTERS

Gdy Szczęsny popełniał błędy, Barcelona i tak wygrywała. Tym razem on skończył mecz bez wpadki, ale Barcelona tylko zremisowała z Atalantą 2:2. Polak wreszcie był na boisku bardzo spokojny. Najbardziej zaskakujące było to, co zrobił jeszcze przed meczem.

Jakże inny był to mecz niż w Lizbonie z Benfiką. Tam Wojciech Szczęsny od początku był bardzo nerwowy, tutaj emanował spokojem. Tam podejmował ryzyko i popełniał błędy, tutaj grał ostrożniej i kilkukrotnie uratował Barcelonę. Tam nieporozumienie z Alejando Balde doprowadziło do straty bramki, tutaj jego instynktowna interwencja uchroniła Balde przed strzeleniem samobója. I właśnie ten spokój Szczęsnego był najbardziej imponujący, biorąc pod uwagę jak wiele wątpliwości wzbudził ostatnimi występami i jak głośna była w ostatnich dniach dyskusja, czy Hansi Flick słusznie postawił na niego kosztem Inakiego Peni.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...