Stało się! Lewandowski odzyskał tytuł po roku przerwy

Poznaliśmy Piłkarza Roku 2024 w plebiscycie Tygodnika "Piłka Nożna". Tym razem do najbardziej prestiżowej nagrody byli nominowani Robert Lewandowski, Łukasz Skorupski oraz Nicola Zalewski. Żaden z nich nie był przed galą wyraźnym faworytem, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Okazał się nim Robert Lewandowski, który odzyskał triumfalną statuetkę po roku przerwy.
Robert Lewandowski
fot. Screen: Polsat Sport/Transmisja

Na ostatnich trzynaście edycji piłkarza roku, aż jedenaście razy najlepszy okazywał się Robert Lewandowski. Tylko Łukasz Fabiański w 2018 roku i Piotr Zieliński rok temu potrafili przerywać dominację naszego wybitnego napastnika. W tym roku Lewandowski rzecz jasna też był nominowany, ale jego zwycięstwo znów nie wydawało się pewne.

Zobacz wideo

Lewandowski i Zalewski o dwóch twarzach

Kapitan naszej kadry miewał wahania formy i to całkiem spore, jednak ostatecznie strzelił aż 42 gole dla FC Barcelony przez cały 2024 rok. Gorzej wyglądało to znów w reprezentacji Polski. Lewandowski do siatki trafiał tylko dwukrotnie, w obydwu przypadkach z rzutów karnych (1:1 na Euro z Francją i 3:2 w Lidze Narodów ze Szkocją). Euro 2024 można jeszcze do pewnego stopnia usprawiedliwić, zmagał się z urazem, przez który nie zagrał z Holandią. Jednak to był kolejny nieudany rok 36-latka z kadrą.

Odwrotnością Lewandowskiego jest Zalewski. On był jednym z nielicznych plusów zespołu Michała Probierza. W kadrze błyszczał, w kadrze dawał konkrety, w kadrze potrafił zrobić coś z niczego. Co innego w klubie. W AS Romie polski wahadłowy ma problemy z regularną grą, a gdy już wchodzi na boisko, gra po prostu słabo. Rzymianie od lata próbują go sprzedać.

Skorupski pokazał klasę na każdym polu 

Łukasz Skorupski natomiast łączy dobrą grę w kadrze (szczególnie w meczu Polska - Francja na Euro, gdzie był piłkarzem meczu) ze świetną w klubie. Bologna po raz pierwszy od 60 lat awansowała do Ligi Mistrzów, a po siedmiu meczach fazy ligowej ma 5 pkt. Większość zdobyli dzięki kapitalnej grze naszego bramkarza.

Lewandowski znów dzieli i rządzi! 

Ostatecznie statuetka po raz dwunasty w karierze powędrowała w ręce Roberta Lewandowskiego, który niejako odzyskał ją po roku przerwy. Sam piłkarz nie był rzecz jasna obecny na gali, jako że dzień wcześniej grał w barwach Barcelony przeciwko Valencii w La Liga (7:1). Nagrodę w jego imieniu odebrała jego mama. 

Więcej o: