181 minut - tyle od początku sezonu Serie A zanotował Mateusz Wieteska. Można zatem wyciągnąć wniosek, że transfer z Clermont Foot był zupełnie niepotrzebny, gdyż Polak stracił nie tylko szanse na grę w podstawowym składzie, ale również na jakiekolwiek minuty. Wszystko wskazuje na to, że lada moment będzie musiał pogodzić się z odejściem.
Niedawno informowaliśmy, że "rewolucja w Cagliari wisi w powietrzu". Jedną z jej ofiar miał być właśnie Wieteska, z którym klub chciałby się pożegnać już podczas zimowego okienka transferowego. Polak ma małe szanse na wygranie rywalizacji z Yerrym Miną, Jose Luisem Palomino czy Sebastiano Lupert, w związku z czym zmiana pracodawcy wydaje się nieodzowna.
Dziennik "Tuttosport" podał, że reprezentant Polski może trafić do Palermo, które już wcześniej starało się go pozyskać. "La Gazzetta dello Sport" poinformowała za to teraz, że zainteresowany nim jest grecki PAOK FC. Gdyby transfer doszedł do skutku, były zawodnik Legii Warszawa rywalizowałby o miejsce w składzie m.in. z Giannisem Michalidisem, Dejanem Lovrenem czy Tomaszem Kędziorą. Drugi z Polaków, choć naturalnie jest prawym obrońcą, to regularnie występuje na środku defensywy.
Kontrakt Wieteski wygasa jednak z końcem czerwca 2027 roku, co oznacza, że trzeba będzie za niego zapłacić. Cagliari na pewno chciałoby odzyskać, choć część z pięciu milionów euro, które w sierpniu 2023 roku zapłacono za niego francuskiej drużynie. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 2,2 mln euro i można się spodziewać, że takich właśnie pieniędzy będzie żądała włoska ekipa.
Cagliari Calcio po 20. kolejkach ligowych zajmuje 18. miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów. Mimo że obecnie znajduje się w strefie spadkowej, to traci tylko punkt do będącego poza nią Hellasu Werona. Piłkarze Gabriele Stoppino rozegrają kolejny mecz w niedzielę 19 stycznia, kiedy na własnym stadionie zmierzą się z Lecce.