Mimo tego, że FC Barcelona zdołała wrócić do zasady 1:1 w ramach finansowego fair play La Ligi, to po prostu nie ma miejsca w szatni na kolejnych piłkarzy. Cały czas pojawiają się doniesienia o możliwym wypożyczeniu Marcusa Rashforda z Manchesteru United. Aby ściągnąć Anglika, musiałby ktoś odejść.
Jak podaje madrycki tygodnik "Qué!", FC Barcelona miała otrzymać w ostatnich dniach konkretną ofertę za Ferrana Torresa. Zainteresowanie ma wykazywać AC Milan, który szuka wzmocnień, by jeszcze lepiej wdrożyć filozofię nowego trenera, Sergio Conceicao. Władze "Rossoneri" mają uważać, że Hiszpan ma wszystkie cechy, które pozwalają ocenić go jako wzmocnienie drużyny.
"Wraz ze swoją szybkością, elastycznością i skutecznością Hiszpan idealnie wpasowałby się w taktykę włoskiej drużyny" - czytamy.
Kwota, jaką Milan miał zaproponować Barcelonie, wynosi 30 mln euro. Trudno jednak spodziewać się, że do transferu dojdzie jeszcze w zimowym okienku transferowym. Hansi Flick raczej nie jest skłonny puszczać zawodnika, który wciąż może się rozwinąć i przydaje się właściwie na każdej pozycji w ofensywie.
Jeśli miałoby dojść do transferu Hiszpana, to prędzej latem, ale Barcelona miałaby oczekiwać wyższej kwoty od Milanu, ok. 40 mln euro.
Zobacz też: Wyciek z szatni Barcelony. Sensacyjne wieści ws. relacji Pena-Szczęsny
Torres trafił do "Blaugrany" w styczniu 2022 r. z Manchesteru City, miał być podstawowym skrzydłowym. Jednak nie wykręcał oczekiwanych liczb i stał się jedynie rezerwowym. W ostatnich tygodniach częściej był wykorzystywany jako zmiennik Roberta Lewandowskiego. Sam zawodnik nie ukrywał, że nawet nieźle odnajduje się na jego pozycji, stara się podpatrywać Polaka na treningach, brać wskazówki od niego. Są tego całkiem dobre efekty. W tym sezonie zagrał w 19 meczach we wszystkich rozgrywkach, strzelił sześć goli (w tym dwa w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund, dał zwycięstwo) i zanotował dwie asysty.
Transfermarkt wycenia Ferrana Torresa na kwotę 28 mln euro. Ma ważny kontrakt z FC Barceloną do końca czerwca 2027 r.