Michał Helik był jednym z najbardziej obiecujących reprezentantów Polski. W 2020 roku opuścił Cracovię i rozpoczął angielską przygodę. Najpierw trafił do Barnsley, a po dwóch latach przeniósł się do Huddersfield Town. I tam spisywał się bardzo przyzwoicie. Mimo że jest obrońcą, to dość regularnie zdobywał bramki. Dowód? W poprzednim sezonie strzelił ich dziewięć, a w tym ma dwa trafienia. Tyle tylko, że obecnie jego zespół gra na trzecim poziomie rozgrywek w Anglii. Było więc pewne, że jeśli Polak chce się bardziej rozwinąć i być może wrócić do reprezentacji, to musi zmienić klub.
W czwartek Pete O'Rourke z portalu Football Insider przekazał, że 29-latek trafi najprawdopodobniej do Oxford United, a więc ekipy z Championship, drugiego poziomu rozgrywek. Występuje w niej inny Polak, Przemysław Płacheta. Dziennikarz twierdził, że doszło już do porozumienia między klubami. Do dogadania zostały jeszcze tylko indywidualne warunki kontraktu, a także przeprowadzenie testów medycznych.
I obie te formalności zostały spełnione. W piątkowy wieczór Oxford United oficjalnie powitał Polaka w zespole, dość przewrotnie komplementując m.in. umiejętności strzeleckie defensora. "Jest jednym z najbardziej pewnych siebie środkowych obrońców w EFL. (...) Dominujący w powietrzu, Helik strzelił dziewięć bramek w Championship w poprzednim sezonie, kończąc kampanię jako najlepszy strzelec Huddersfield" - czytamy.
Co na temat transferu miał do powiedzenia sam zainteresowany? - Postanowiłem dołączyć do tej drużyny, bo widzę w niej ambicję. To właściwe miejsce dla mnie. Widzę tam chęć doskonalenia się i to jest zgodne z moją ambicją. Przyjechałem tu z jasnym celem. Chce utrzymać klub w Championship. Powinniśmy mierzyć wyżej i każdego dnia będę robił wszystko, co tylko mogę, by zwyciężyć dla zespołu i pomóc mu awansować w tabeli - mówił Helik, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Polak może być ogromnym wzmocnieniem dla Oxford United, które faktycznie walczy o utrzymanie. Obecnie zajmuje 17. lokatę z dorobkiem 29 punktów po 26 meczach. Widać, że piętą achillesową drużyny jest defensywa. Straciła aż 41 goli przy 29 bramkach zdobytych.
Tak więc zaczyna się nowa przygoda w życiu Helika. Klub nie poinformował o długości kontraktu, ale wiadomo, że to transakcja definitywna. Kto wie, może pozwoli mu zapracować na powołanie do kadry. Po raz ostatni w biało-czerwonych barwach zagrał 12 października 2021 roku w starciu z Albanią (1:0), ale na boisku spędził zaledwie minutę. Łącznie uzbierał siedem występów. Po raz ostatni był powołany na baraże mistrzostw świata 2022, ale nie pojawił się na murawie.