Dramat Łukasza Fabiańskiego! Opuścił murawę na noszach

Do przerażających scen doszło podczas spotkania Premier League między Southampton a West Hamem. Łukasz Fabiański, po zderzeniu z Nathanem Woodem, padł brutalnie na ziemię. Błyskawicznie wokół niego pojawiła się opieka medyczna, która zniosła go z murawy. Wiemy, że nasz bramkarz nie dokończy tego spotkania, natomiast miejmy nadzieję, że skończy się tylko na strachu.
Fabiański
https://x.com/WPiela96/status/1872311298803015773

Łukasz Fabiański ma za sobą znakomity okres. Nieoczekiwanie w październiku wszedł do bramki West Hamu, zastępując rozczarowującego Alphonse'a Areolę i pewnie wygrał z nim rywalizację o miejsce w składzie. Nasz bramkarz z tygodnia na tydzień zbierał coraz lepsze noty, natomiast teraz wydarzyło się coś, co może zmusić go do dłuższej przerwy w grze.

Zobacz wideo Jak Paweł Fajdek zamierza spędzić święta? "Nie ominie mnie gotowanie"

Przerażające sceny. Łukasz Fabiański na noszach opuścił boisko

Do przerażających scen doszło przed przerwą czwartkowego spotkania Premier League między Southamtpon a West Hamem. Fabiański, interweniując po rzucie rożnym, zderzył się głowami z Nathanem Woodem i boleśnie padł na murawę. Błyskawicznie pojawiły się obok niego służby medyczne, które najpierw okryły go kocem i włożyły mu głowę w kołnierz ochronny, a następnie zniosły go z boiska. Gra została wstrzymana na siedem minut, a gdy nasz zawodnik opuszczał murawę, wszyscy kibice na stojąco go oklaskiwali.

Momentalnie na to zdarzenie zareagował nie tylko bramkarz Southampton Aaron Ramsdale, który przebiegł przez całe boisko, by zobaczyć, co z Fabiańskim, ale przede wszystkim fani. "Mam nadzieję, że z Fabiańskim wszystko w porządku. Nawet z drugiego końca boiska wyglądało to paskudnie", "życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia. Czekamy na niego" - pisali na portalu X.

Skrytykowali również Wooda, który kłócił się z sędzią o to, że nie zasłużył na żółtą kartkę. "Co za dziwny facet" - czytamy. Na ten moment nie wiadomo, jak wygląda stan zdrowia Fabiańskiego, natomiast według "Daily Mail" nie został on przewieziony do szpitala i jest obserwowany na stadionie. Zaznaczono, że stało się to podczas meczu, podczas którego Polak "po raz kolejny kłamał o swoim wieku, fenomenalnie broniąc niedługo wcześniej uderzenie Paula Onuachu". Miejsce 39-latka na murawie zajął Alphonse Areola.

West Ham ostatecznie wygrał 1:0 po golu Jarroda Bowena. 

Więcej o: