Ronaldo Nazario jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii. Grał w takich klubach jak FC Barcelona, Inter Mediolan, Real Madryt i AC Milan. W tym czasie dwa razy zdobywał mistrzostwo świata oraz dwukrotnie został nagrodzony Złotą Piłką. Po zakończeniu kariery został współwłaścicielem zespołu Fort Lauderdale Strikers, występującego w North American Soccer League, a we wrześniu 2018 roku został większościowym udziałowcem Realu Valladolid.
Teraz legendarny Brazylijczyk poszedł o krok dalej i ogłosił w "Globo Esporte", że będzie kandydował w wyborach na prezydenta CBF - brazylijskiego związku sportowego. Ronaldo wyznał, że chce zmienić futbol w swoim kraju. - Mam setki powodów, by kandydować, jednak najważniejszym jest chęć, by brazylijski futbol znów był szanowany na świecie - powiedział.
- Jestem alternatywą, która może doprowadzić do poważnych zmian w Brazylii w momencie, gdy nasz futbol znajduje się w głębokim kryzysie. Wysłuchanie byłych sportowców będzie dla mnie ważne - dodał.
Zobacz też: Ronaldo wziął ślub. Jego trzecia żona jest dużo młodsza
Aby móc startować w wyborach, Ronaldo musi sprzedać klub Real Valladolid. Brazylijczyk wyznał w tym samym wywiadzie, iż planuje to od jakiegoś czasu. - Negocjujemy ewentualną sprzedaż i powinniśmy niedługo sfinalizować transakcję. Nie będzie to przeszkodą w kandydowaniu - zakończył.
Aktualnym prezesem brazylijskiej federacji jest Ednaldo Rodrigues i jego kadencja trwa jeszcze do marca 2026 roku. Jak podkreślają dziennikarze "GE" misja Ronaldo nie należy do najłatwiejszych. "Od pierwszych wyborów Ricardo Teixeiry w 1989 r. w CBF nigdy nie było wyborów z więcej niż jednym kandydatem, właśnie ze względu na swoją strukturę polityczną" - czytamy.
W odpowiedzi na pytanie mediów Rodrigues zapewnił, że choć proces wyborczy jeszcze się nie rozpoczął, to obiecał, że zostanie on przeprowadzony "w sposób demokratyczny i przejrzysty".