- Po prostu nie byłem już szczęśliwy tam w PSG. Klub i trener nie chcieli na mnie stawiać. Wprost mi o tym powiedzieli, więc musiałem podjąć decyzję. I spodobała mi się propozycja Al-Hilal - podkreślał Neymar w jednym z ostatnich wywiadów. Tak wyjaśnił decyzję o przejściu do Arabii Saudyjskiej. Wydaje się jednak, że wkrótce i Bliski Wschód może opuścić.
O takiej możliwości pisze Sacha Tavolieri ze Sky Sports. Jego zdaniem już latem Brazylijczyk może przenieść się do Stanów Zjednoczonych. Tam ponownie miałby występować w jednym zespole z Leo Messim, Luisem Suarezem, Sergio Busquetsem czy Jordi Albą, a więc kolegami z FC Barcelony. Miałby więc dołączyć do... Interu Miami.
Ba, Neymar rzekomo zrobił już pierwszy krok, by tego dokonać. "Miał oznajmić kolegom z obecnej drużyny, że tego lata przejdzie do Interu Miami! I faktycznie, Neymar widzi szansę ponownego połączenia się z Luisem Suarezem i Lionelem Messim w celu przeżycia nowej amerykańskiej przygody" - czytamy.
Dziennikarz Sky Sports zauważył jednak, że choć faktycznie Brazylijczyk miał zwierzyć się zawodnikom Al-Hilal z planów, to w rzeczywistości mogła to być swego rodzaju zagrywka z jego strony. "Zdaniem innych mediów ukrytym zamiarem było wywołanie paniki wśród szefów Saudi Pro League, a także ministra sportu. Celem było otrzymanie podwyżki" - dodano.
Zobacz też: Burza wokół reprezentacji Polski. Wichniarek przypomniał słowa Santosa.
O tym, czy ostatecznie Neymar zdecyduje się na transfer do MLS, czy też konkretnie do Interu Miami, przekonamy się w najbliższych miesiącach. Jedno jest pewne: jeśli transakcja doszłaby do skutku, to byłby to absolutny hit. Czy będzie to już ostatni klub w karierze Brazylijczyka? Tego, póki co, nie wiadomo. Sam wspominał w przeszłości, że chciałby odwiesić buty na kołek po ponownej przygodzie z Santosem, a więc drużyną, dzięki której wypłynął na szerokie wody.
Ostatnie miesiące są bardzo trudne dla Neymara. Już po pięciu meczach rozegranych dla Al-Hilal doznał kontuzji zerwania więzadła krzyżowego, przez którą opuścił praktycznie cały poprzedni sezon. Do gry wrócił w październiku tego roku, ale już po dwóch spotkaniach nabawił się kolejnego urazu - tym razem kontuzji uda.