Robert Lewandowski rozgrywa kolejny kosmiczny sezon w karierze. Od startu rozgrywek zaliczył już 20 spotkań, w których zdobył aż 22 bramki i zanotował dwie asysty. Nic dziwnego, że w wieku 36 lat nadal jest postrzegany jako jeden z najlepszych napastników świata. Z liczby wiosen na karku kapitana reprezentacji Polski doskonale zdaje sobie sprawę Hansi Flick. W ostatnim spotkaniu z Mallorcą Niemiec dał odpocząć swojemu gwiazdorowi.
Mimo nieobecności Lewandowskiego drużyna poradziła sobie świetnie. Rozbiła rywali na wyjeździe aż 5:1, zdobywając komplet punktów po porażkach z Realem Sociedad (0:1) i Las Palmas (1:2) oraz remisie przeciwko Celcie Vigo (2:2) w La Liga. Teraz w 16. kolejce Barcelonę czeka kolejne wyjazdowe starcie. Tym razem wicemistrzowie Hiszpanii zagrają z 11. w tabeli Realem Betis.
Dzień przed meczem odbyła się konferencja prasowa, na której zawitał Hansi Flcik. W pewnym momencie niemiecki szkoleniowiec został zapytany o Vitora Roque. Młody Brazylijczyk tuż po transferze z Athletico Paranaense został okrzyknięty "następcą Roberta Lewandowskiego". Przypomnijmy, Barcelona przedwcześnie ściągnęła do zespołu Roque na początku stycznia tego roku. Wówczas już po kilku tygodniach Xavi przyznał wprost, że dostał "niegotowy produkt". Brazylijczyk sporadycznie pojawił się na boisku w końcówkach meczów. Jego forma, a w zasadzie braki w wiedzy taktycznej były widoczne na pierwszy rzut oka.
Ostatecznie jego przygoda w Katalonii potrwała zaledwie pół roku. Przed startem obecnego sezonu klub zdecydował się wypożyczyć Vitora Roque właśnie do Realu Betis. Sam napastnik był bardzo niezadowolony. Miał pretensje do Barcelony, że ta nie potrafiła otoczyć go odpowiednią opieką. Skończyło się na frustracji i łzach na przedsezonowych treningach już pod wodzą Flicka. Nie wspominając o jakiejkolwiek próbie "wygryzienia Lewandowskiego" ze składu. Jaki stosunek do 19-latka obecnie ma Niemiec?
- Pamiętam, że rozmawiałem z Vitorem Roque zaraz po przyjeździe... i nie był szczęśliwy w Barcelonie. Dołączenie do Betisu było najlepszą możliwą decyzją, na pewno. Teraz ma się bardzo dobrze, jego forma się poprawia - powiedział 59-latek na piątkowej konferencji przed meczem z Relem Betis. Jak widać, Hansi Flick nie martwi się o brazylijskiego napastnika, który teoretycznie latem powinien wrócić do Barcelony. W tym sezonie Roque rozegrał w sumie 18 spotkań i strzelił pięć bramek. Starcie Barcelony z ekipą z Sevilli rozpocznie się o godz. 16:15. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl.