Prawdziwa burza wokół Czerczesowa. Zrównany z ziemią. "To głupi człowiek"

Jeden punkt, bilans bramkowy 0:15 i ostatnie miejsce w grupie - to wyniki w tegorocznej Lidze Narodów reprezentacji Kazachstanu prowadzonej przez Stanisława Czerczesowa. Były trener Legii Warszawa jest pod zmasowanym ostrzałem krytyki, jednakże już nie tylko dziennikarzy czy były piłkarzy, ale także polityków z Kazachstanu.
Stanisław Czerczesow
screen, youtube.com/@WeShowSports_

W trakcie listopadowej przerwy na kadrę dobiegają końca rozgrywki grupowe w Lidze Narodów. W niedzielę ostatnie mecze rozegrano w grupie 3 dywizji B. Kazachstan przegrała na wyjeździe z Norwegią aż 0:5. Już po pierwszej połowie było 0:3 po dwóch golach Haalanda i jednym Sorlotha. W drugiej hat-tricka skompletował Haaland, a jedno trafienie dołożył Antonio Nusa.

Zobacz wideo Marcin Bułka wyjaśnia aferę spodenkową. Króciutko

Burza na wschodzie wokół Czerczesowa. "To głupi człowiek"

Kadra prowadzona przez Stanisława Czerczesowa zakończyła zmagania na ostatnim miejscu za plecami Norwegii, Austrii oraz Słowenii, co oznacza spadek do dywizji C. Kazachowie zdobyli raptem jeden punkt, remisując 0:0 w pierwszym meczu u siebie z Norwegią. Pozostałe spotkania przegrali i to bardzo wysoko, przez co Ligę Narodów zakończyli z bilansem bramkowym 0:15!

"Spośród 54 drużyn biorących udział w Lidze Narodów tylko dwóm w bieżącej edycji nie udało się zdobyć bramki: reprezentacja Kazachstanu i reprezentacja Andory" - analizują kazachskie media. W dodatku seria sześciu meczów z rzędu bez gola to najgorsza passa w historii tej reprezentacji.

- To nie jest wymówka, ale nie mieliśmy żadnych atutów. W Astanie graliśmy na sztucznej murawie, gdzie mieliśmy przewagę. Zanim tu przyjechałem, nie było nikogo, kto by się nad tym zastanawiał. Za rok wracamy do Astany, chociaż w Ałmatach zostaliśmy przyjęci znakomicie. Ale straciliśmy w ten sposób pewien procent przewagi. Przede mną drużyna narodowa była zaniedbana - mówił Stanisław Czerczesow po ostatnim blamażu z Norwegią. Narzekał także na małą liczbę treningów. - Kalendarz jest tak skonstruowany, że praktycznie nie mamy dodatkowych dni na przygotowanie - stwierdził.

Szkoleniowiec zaczął się bronić, albowiem w Kazachstanie dotyka go bardzo mocna krytyka i to już nie tylko ze strony mediów, ale nawet polityków. Po porażce w Norwegii poseł Samat Nurtaza napisał na swoim Facebooku: "0 zdobytych bramek. 15 straconych. #CzerczesowMustLeave" [tłum. Czerczesow musi odejść] - napisał.

Kazachskie media doszukują się nawet spisku, czy trener nie robi wszystkie, aby zostać zwolnionym i uzyskać odszkodowanie za zerwaną umowę. "Kontrakt Czerczesowa musi zawierać warunki rozwiązania umowy bez odszkodowania, jeśli jej wyniki będą niezadowalające. Jeśli tak nie jest, to być może doszło do spisku i trzeba zapytać osobę, która podpisała się po stronie KFF [kazachska federacja]. Niech zapłaci odszkodowanie z własnej kieszeni" - mówił politolog Erbol Jediłow cytowany przez portal ulysmedia.kz. "W kręgach sportowych narasta niezadowolenie z wyników drużyny narodowej pod wodzą Czerczesowa. Trenerowi w ciągu pięciu miesięcy pracy nie udało się odnieść ani jednego zwycięstwa. Co więcej, dziennikarze i kibice krytykują go za to, że wciąż nie poznał nazwisk kazachskich piłkarzy" - czytamy na portalu. 

Jeszcze przed dwumeczem podczas listopadowego zgrupowania Czerczesowowi mocno oberwało się od Aleksieja Popowa, byłego reprezentanta kraju, który grał pod wodzą tego trenera w Amkar Perm dekadę temu. - Ze względu na negatywne nastawienie do głównego trenera w Kazachstanie, ta łódź nadal będzie się kołysać. A drużyna narodowa na tym ucierpi. Czerczesow to głupi człowiek, dla niego najważniejsze w życiu jest jego własne "ja", reszta go nie obchodzi. Dlatego jego kariera rozwija się w Kazachstanie - wypalił Popow dla portalu legalbet.kz.

Kiepską postawę drużyny prowadzonej przez Czerczesowa dostrzegają także w jego ojczyźnie, Rosji, gdzie także był selekcjonerem. Po pierwszej połowie meczu z Norwegią rosyjski komentator Stanislav Minin, napisał na Telegramie krótką wiadomość: "Do widzenia?", dając do zrozumienia, że trener może zostać zwolniony. Kazachskie media podają, że kontrakt Czerczesowa został podpisany na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejne dwa. Odszkodowanie w przypadku zwolnienia wynosi milion euro.

Więcej o: