Przedstawiciele Realu Madryt nie pojawią się na gali Złotej Piłki i nie będą nawet transmitować jej w telewizji klubowej. Takie informacje w poniedziałkowy wieczór podały zagraniczne media. To dość zaskakujące zachowanie mistrzów Hiszpanii. Dlaczego zdecydowali się na takie działania? Ano dlatego, że rzekomo dowiedzieli się, iż Vinicius Junior nie zwycięży w prestiżowym plebiscycie. Nagroda ma przypaść w udziale innemu zawodnikowi i nie będzie to gracz Realu. "W tym momencie narracja w klubie jest jednoznaczna: 'Złota Piłka nie istnieje'" - pisała "Marca".
Hiszpańskie media sugerowały, że Florentino Perez i spółka są wściekli, ale nie zamierzają długo rozpamiętywać tej sytuacji i chcą skupić się na rozgrywkach. Jednak doniesienia radia Cadena COPE sugerują co innego. Władze klubu miały poszukiwać winnego porażki Viniciusa w plebiscycie i już go znalazły.
Według informacji dziennikarzy została nim... UEFA. Real ma uważać, że to właśnie europejska organizacja stanęła na drodze do zwycięstwa Brazylijczyka. W końcu w tym roku razem z "France Football" organizują plebiscyt. Co więcej, zdaniem klubu z Madrytu UEFĄ miały kierować kwestie niezwiązane z piłką nożną.
O co konkretnie może chodzić? Tego nie ujawniono, choć można się domyślić, że chodzi o Superligę, pomysł, który forsował Real, a torpedowała właśnie UEFA. Nowe rozgrywki miały być bowiem konkurencją dla Ligi Mistrzów. Sprawa trafiła nawet do sądu i ostatecznie to Real wygrał.
Tego, co przesądziło o porażce Viniciusa, raczej się nie dowiemy. Zresztą jak na razie nie wiadomo, czy w ogóle Brazylijczyk przegrał. Gala jeszcze się nie odbyła, więc na oficjalne rozstrzygnięcia musimy nieco poczekać. Początek ceremonii o godzinie 20:00.
Tylko jedno jest pewne! Triumfator otrzyma tę statuetkę po raz pierwszy w karierze. Piłkarze, którzy mieli już w życiu okazję stanąć na scenie Teatru Chatelet i odebrać nagrodę, zakończyli kariery bądź też nie zostali nominowani w tym roku. Dotyczy to, chociażby Leo Messiego, rekordzisty plebiscytu (osiem Złotych Piłek), czy Cristiano Ronaldo (pięć).
Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego wydarzenia w serwisie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.