Kownacki stracił przytomność na boisku. Jest komunikat klubu. Dramat

Koszmar Dawida Kownackiego. Polski napastnik z dużym impetem zderzył się z bramkarzem rywali w pierwszej połowie meczu Fortuny Düsseldorf z Kaiserslautern (3:4), na skutek czego musiał opuścić boisko. Teraz Fortuna wydała oficjalny komunikat w sprawie jego zdrowia. Potwierdziły się niestety obawy i na samym wstrząśnieniu mózgu się nie skończyło, a Polaka czeka dłuższa przerwa, niż się wydawało.
Dawid Kownacki zdemolowany
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=U0qyjPeLhn8

Po kompletnie nieudanym sezonie w Werderze Brema (tylko 382 minuty w Bundeslidze, bez gola i asysty), Dawid Kownacki powrócił do miejsca, w którym szło mu najlepiej w całej karierze, czyli do drugoligowej Fortuny Düsseldorf. Ta była o krok od awansu do Bundesligi, ale po dramatycznym dwumeczu zakończonym serią rzutów karnych przegrała baraże z Bochum i szukała wzmocnień, by taka wpadka już się nie powtórzyła.

Zobacz wideo Lekkoatletyczne mistrzostwa Polski w 2026 roku wrócą do Białegostoku. Nowicki: To nobilitacja

Kownacki sparzył się w Bundeslidze i wrócił do Fortuny

Kownacki wrócił (wypożyczenie) i od razu wskoczył do wyjściowego składu. Jak dotąd nie błyszczał aż tak bardzo jak przed transferem do Werderu, ale dwa gole i dwie asysty w ośmiu meczach to nie taki zły wynik. Niestety jego wielka odbudowa została teraz brutalnie przerwana. Dosłownie brutalnie, bo podczas starcia Fortuny z Kaiserslautern Kownacki został stratowany w walce o piłkę przez golkipera rywali Juliana Krahla. Niemiec dostał za to żółtą kartkę, a Fortuna rzut karny, wykorzystany potem przez Isaka Johanessona. Jednak marne to było pocieszenie dla Polaka, który znokautowany opuścił boisko w 33. minucie.

Fatalny finisz meczu z Kaiserslautern. Jest oficjalna diagnoza

Trener Fortuny Daniel Thioune mówił po wszystkim, że Kownacki nie pamiętał nawet zdarzenia, a także co się działo krótko po nim. Z kolei Mateusz Borek z "Kanału Sportowego" informował, że Polak ma wstrząśnienie mózgu, złamane żebro, a także najpewniej uszkodzone kolano, na które niefortunnie upadł.

Teraz te doniesienia potwierdził sam klub. W komunikacie zespołu z Düsseldorfu czytamy, że Kownacki nie ma co prawda połamanych żeber, ale wstrząśnienie mózgu i uraz kolana owszem. Konkretnie więzadła pobocznego w lewym kolanie. Fortuna nie zdradziła, jak poważnie uszkodzone zostało więzadło, a na ten moment pauza Polaka potrwa "do odwołania". Jednak nie ma wątpliwości, że mówimy o co najmniej kilkutygodniowej przerwie. Być może Kownacki powróci do gry dopiero w przyszłym roku. 

Więcej o: