Pierwotnie mecz Wieczystej Kraków z Polonią Bytom odbyć się miał w przerwie reprezentacyjnej, a konkretnie 12 października. Jednak do reprezentacji Polski do lat 19 powołany został podstawowy bramkarz bytomian Axel Holewiński. Ci nie chcieli grać tak trudnego meczu bez kluczowego zawodnika, więc poprosili o inny termin, na co władze ligi musiały przystać, jako że Polonii takie prawo po prostu przysługiwało w tej sytuacji.
Na wielki hit trzeba było więc nieco poczekać, a takim mianem zdecydowanie można nazwać to spotkanie, jako że Wieczysta Kraków wygrała pięć spotkań z rzędu, a liderująca tabeli 2. Ligi Polonia aż dwanaście (!). Wiadomo było zatem, że czyjaś seria, albo i obie, dobiegnie końca.
Obydwa zespoły ostro wzięły się do pracy. Już w ósmej minucie na prowadzenie wyszła Polonia. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła na szesnasty metr do Daniela Ściślaka, który wiele nie myślał i oddał mocny, skuteczny strzał. Wieczysta odpowiedziała w 24. minucie. Świetne podanie w polu karnym otrzymał wówczas Tomasz Swędrowski, który zachował zimną krew i nie dał szans Holewińskiemu. Świetny mecz, dynamiczny i z piłkarzami w rolach głównych. Aż w końcu do "zabawy" dołączył sędzia.
W siedem minut Polonia Bytom straciła dwóch zawodników. Była 30. minuta gdy pogubił się Szymon Michalski i sfaulował Lisandro Semedo, który gdyby nie to, wyszedłby sam na sam z bramkarzem. O ile ta czerwona kartka jeszcze się należała, tak w przypadku drugiej można było mieć wiele wątpliwości. W 37. minucie Chumę sfaulował Adrian Piekarski. Podobne przewinienie jak wcześniej, ale Hiszpan miał do bramki znacznie dalej niż wcześniej Semedo i wydawało się, że obrona rywali może go spokojnie dogonić. Sędzia Szymon Łężny widział to jednak inaczej, więc Piekarskiego również ukarał "czerwienią".
Piłkarze Polonii nie mogli w to uwierzyć, ale w 2. Lidze nie ma systemu VAR, więc decyzji arbitra nie dało się zmienić. Cała sytuacja wywołała spore oburzenie ekspertów, którzy nie zostawili na Łężnym suchej nitki. "Czerwona kartka za faul w TAKIM MIEJSCU boiska, gdzie jeszcze równolegle jest zawodnik do asekuracji. Kompromitacja sędziego meczu w Krakowie' - napisał na portalu X Filip Macuda ze Sport.pl. "Czerwona kartka za taki faul? Futbolowe jaja" - ocenił Bartosz Wieczorek z TVP Sport. "Pierwsza oczywista. Ale tutaj... Linia środkowa, obok dwóch obrońców w linii. Beznadziejna decyzja" - dodał Marcin Borzęcki z Viaplay.
Potężnie osłabiona Polonia w drugiej połowie została zdominowana przez Wieczystą. Kilka pierwszych szans krakowianie zmarnowali, np. Manuel Torres trafił w boczną siatkę. Jednak gdy w 59. minucie zza pola karnego uderzył Patryk Łysiak, to Axel Holewiński nie mógł nic zrobić. Podobnie zresztą jak cztery minuty później. Dośrodkowanie od Semedo na gola z najbliższej odległości zamienił Goku Roman. Dwie bramki przewagi, dwóch zawodników przewagi. Wszystko pędziło wręcz w kierunku triumfu Wieczystej.
Wieczysta nadal atakowała, zwłaszcza Goku polował na dublet. Ale na drodze stawał albo Axel Holewiński, albo poprzeczka, jak po strzale Łysiaka. Więcej goli nie ujrzeliśmy, a gospodarze ostatecznie wygrali 3:1. Szósta z rzędu wygrana Wieczystej daje jej awans na ligowe podium z dorobkiem 34 pkt. Tracą już tylko dwa "oczka" do prowadzącej Polonii Bytom. W sobotę 26 października o 15:15 krakowianie zagrają w Sosnowcu z Zagłębiem. Bytomianie dzień później o 19:35 zagrają w Chojnicach z Chojniczanką.
Gole: Swędrowski 24', Łysiak 59', Goku 63' - Ściślak 8'
Czerwone kartki: Michalski 30', Piekarski 37' (Polonia)