Robert Lewandowski nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku sezonu. Kiedy w poprzednim zdobył "zaledwie" 19 bramek w 35 meczach, wielu fanów twierdziło, że nie wróci już do formy z przeszłości. Ale po zmianie na ławce trenerskiej, wyraźnie odżył. Strzela dosłownie jak na zawołanie, a jeśli utrzyma regularność, to nie tylko niedługo pobije wynik z poprzednich rozgrywek, ale również debiutanckiego sezonu w barwach Barcelony, po którym sięgnął po tytuł króla strzelców La Liga.
Kapitan reprezentacji Polski w niedzielnym meczu z Sevillą był prawdziwym postrachem defensywy rywala i zanotował dublet. Dzięki temu przeskoczył legendarnego Gerda Muellera, gdyż był to jego 365. gol w ligach TOP 5 w karierze. Tuż przed nim są tylko dwie maszyny: Cristiano Ronaldo oraz Leo Messi. Możemy być jednak dumni, zwłaszcza że mimo wieku nasz piłkarz wciąż gra na najwyższym poziomie
"Job well done" - podsumował po angielsku na Instagramie, co oznacza: "dobra robota". "Trabajo hecho" - dodał następnie, co z hiszpańskiego na polski można rozumieć jako "zadanie wykonane". Udostępnił też kilka zdjęć z tego spotkania, natomiast jako pierwsza widnieje fotografia, która podczas meczu zrobiła gigantyczne wrażenie w sieci. "Ojej, jakie masz duże bicepsy" - oznajmiono, pokazując faktycznie imponujące mięśnie naszego zawodnika.
Momentalnie pod jego postem pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy fanów. Ci są pewni, że w tym sezonie nic nie powstrzyma Lewandowskiego. "Nasz Pichichi", "Goat", "dobrze gotujesz", "Mr Lewandgoalski", "cieszę się, że najlepszy snajper na świecie gra dla mojego klubu" - czytamy.
Portal Sofascore również jest pod ogromnym wrażeniem. "Siedem goli w ostatnich trzech meczach dla Barcelony. Chcemy zobaczyć akt urodzenia, bo na pewno nie grasz jak 36-latek" - przyznano. Dziennikarz Fabrizio Romano dołączył za to tylko wymowną emotikonę robota, sugerując, że Polak to prawdziwa maszyna.
Podobnie na sukces polskiego snajpera zareagowały również hiszpańskie media. "Jest nie do zatrzymania w wyścigu o króla strzelców. Pokazał, że pod wodzą Hansiego Flicka odzyskał swoją najlepszą, spektakularną wersję" - zauważa kataloński "Sport", który przyznał mu "dziewiątkę" w dziesięciopunktowej skali. "Lewandowski w trybie bestii przed meczem z Bayernem" - tytułuje madrycka "Marca", która przyznała Polakowi notę 8,5. "Niszczycielski" - tak podsumował jego występ dziennik "Mundo Deportivo".
Po 10. kolejkach ligowych FC Barcelona ma na koncie 27 pkt. Drugie miejsce z dorobkiem 24 pkt ma za to Real Madryt. Bezpośrednie spotkanie między obiema drużynami odbędzie się już za niespełna tydzień, w sobotę 26 października o godz. 21. "Barca włączyła 'tryb walca' i przejechała się po Sevilli, 'przerażając' Real" - podał portal elimparcial.es.