Wielka porażka PZPN. To już pewne

Jak dowiedział się Sport.pl, nie będzie piłkarskiego meczu o Superpuchar Polski w 2024 roku. Rozmowy w ostatnich dniach, dotyczące potencjalnego terminu w końcówce października lub końcówce listopada, nie przyniosły efektu i temat został przesunięty na przyszły rok, kiedy mogą zostać rozegrane dwa Superpuchary.
Raków Częstochowa - Legia Warszawa 0:0 (5:6). Mecz o Superpuchar Polski, 15 lipca 2023 r.
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Superpuchar Polski zazwyczaj rozgrywany jest tuż przed nowym sezonem ligowym. Tak nie było jednak w 2024 roku. PZPN, m.in. za sprawą nacisków Wisły Kraków, pierwotnie wyznaczył termin na 7 lipca, czyli aż na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nowych rozgrywek. Na to z kolei nie zgodziła się Jagiellonia Białystok, która miała być gospodarzem meczu. Dodatkowo okazało się, że nie sprawdzono, czy Stadion Miejski w Białymstoku (obecnie Chorten Arena) jest tego dnia wolny. A nie był, więc meczu nie można było tego dnia rozegrać.

Zobacz wideo Burza po meczu Polska - Portugalia. Cristiano Ronaldo w roli głównej

Jak informowaliśmy kilka dni temu, PZPN rozważał jeszcze dwa terminy w 2024 roku - 30 października (data 1/16 finału Pucharu Polski) oraz w trakcie listopadowej przerwy na kadrę. Tyle że oba rozwiązania miały swoje plusy i minusy. Szczególnie to z grą w przerwie na kadrę, gdy Jagiellonia najpewniej musiałaby sobie radzić bez trzech - czterech podstawowych piłkarzy

"Sporu nie ma, po prostu nie ma terminu, jeśli mecz o SP mamy traktować poważnie, a tak chcemy go traktować. W trakcie przerwy na kadrę jest zaplanowana PRZERWA. W sobotę dyskusja z PZPN" - pisał na portalu X prezes Jagiellonii Białystok Wojciech Pertkiewicz. "Niestety żaden termin w tym roku nie jest juz dobry" - dodał z kolei dyrektor sportowy mistrza Polski Łukasz Masłowski.

Wielka porażka PZPN. Nie będzie Superpucharu Polski w 2024 roku

Z tego, co się dowiedzieliśmy, rozmowy w ostatnich dniach nie przyniosły efektu i już przesądzone jest, że w 2024 roku do meczu o Superpuchar Polski pomiędzy Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków nie dojdzie. 

Czy to zamyka całą sprawę? Nie do końca, bo póki co temat został odłożony na przyszły rok, gdy mogłyby zostać rozegrane dwa mecze o Superpuchar - pierwszy pomiędzy zwycięzcami Ekstraklasy i Pucharu Polski z 2024 roku, a kilka miesięcy później ten, w którym zmierzą się triumfatorzy w/w rozgrywek już w 2025 roku.

To, co się wydarzyło w tym roku w sprawie Superpucharu Polski, jest solidną nauczką dla Polskiego Związku Piłki Nożnej, który zapłacił dużą porażką wizerunkową za niepotrzebne kombinowanie już na starcie. Jeśli Superpuchar ma w ogóle mieć jakikolwiek prestiż, powinien być rozgrywany w stałym terminie, najlepiej na tydzień przed rozpoczęciem sezonu ligowego, jak to miało miejsce w poprzednich latach. 

Mało tego, trudno dziwić się klubom, że nie dążą do gry z pełną determinacją o to trofeum, skoro jedyną nagrodą dla nich jest pamiątkowa tarcza nazywana Superpucharem. Zwycięzca spotkania nie otrzymuje bowiem żadnej nagrody finansowej - gospodarz ma sobie ją zapewnić dniem meczowym na własnym stadionie, podczas gdy goście otrzymują tylko zwrot kosztów podróży. 

Wszystko w rękach PZPN, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli Superpuchar Polski ma mieć należną mu renomę, czas na zmiany.

Więcej o: