Skorża w zespole z Urawy napisał jedną z piękniejszych kart w historii polskich trenerów za granicą. Jego pierwsza kadencja w Japonii trwała od lutego 2023 roku do końca stycznia 2024. Zespół prowadzony przez Skorżę wygrał wówczas Azjatycką Ligę Mistrzów, pokonując w finałowym dwumeczu saudyjskie Al-Hilal 2:1 (1:1 i 1:0). Był to bez wątpienia jeden z największych sukcesów odniesionych poza naszym krajem przez polskiego szkoleniowca.
W lidze japońskiej Urawa również poradziła sobie bardzo solidnie. Sezon 2023 (w Japonii gra się systemem wiosna-jesień) zakończyła na czwartym miejscu z bilansem 15 zwycięstw, 12 remisów i 7 porażek. Zabrakło im jednego punktu do podium i eliminacji Azjatyckiej Ligi Mistrzów, ale w porównaniu do dziewiątej lokaty rok wcześniej i tak poczynili spory progres. Skorża opuścił jednak Kraj Kwitnącej Wiśni na początku bieżącego roku. Od tamtej pory sporo było rozważań co do jego przyszłości. Łączono go przede wszystkim z powrotem do Lecha Poznań, gdy ten dołował pod wodzą Mariusza Rumaka, ale nic z tego nie wyszło.
Aż nagle we wrześniu ogłoszono powrót Polaka do Urawy. Zespół ten po jego wcześniejszym odejściu radził sobie znacznie gorzej. Zatrudnienie Norwega Pera-Mathiasa Hogmo okazało się kiepskim pomysłem. Red Diamonds zamiast walczyć o najwyższe cele, utknęli w drugiej połowie tabeli. Gdy zwolniono Norwega, sięgnięto ponownie po Skorżę, by poprawić wyniki i skończyć przynajmniej w Top 10 (górna połowa tabeli).
Jednak powrót Skorży nie ma takiego początku, jakiego zapewne on sam by sobie tego życzył. Udało mu się co prawda na start pokonać 1:0 Gambę Osakę. Ale kolejne trzy spotkania to już trzy porażki kolejno F.C. Tokyo (0:2), Vissel Kobe (0:1) oraz minionej nocy (czasu polskiego) z Cerezo Osaka (0:1). Co gorsza, Urawa nie strzeliła w nich nawet jednego gola. Wszystko to poskutkowało spadkiem na trzynaste miejsce w tabeli.
Do końca sezonu zostało sześć spotkań, a także mecz z Kawasaki Frontale, który jest do dokończenia (przerwano go przy stanie 1:0 dla Urawy). Zespół Skorży ma siedem punktów przewagi nad strefą spadkową i musi szybko wrócić do formy, jeśli nie chce zamieszać się w walkę o utrzymanie. Kolejny mecz rozegrają w sobotę 19 października o 10 rano czasu polskiego na wyjeździe, ze sklasyfikowanym na siódmym miejscu w tabeli Tokyo Verdy.