Demony wróciły. "Wirus FIFA" dopadł Barcelonę. "Padają jak muchy"

FC Barcelona przygotowuje się już do kolejnego etapu sezonu. Po świetnym początku fani zaczęli mieć spore oczekiwania, zwłaszcza że Hansi Flick poukładał i na nowo zmotywował drużynę do zwyciężania. Kiedy wszystko dobrze się układa, musi pojawić się przeszkoda. "Mundo Deportivo" zaznacza, że szkoleniowiec cierpi na ten sam problem, z którym rok temu zmagał się Xavi. "Sport" uważa, że Barcelona straciła przez to łącznie 190 mln euro.
SOCCER-SPAIN-VAL-BAR/REPORT
Fot. REUTERS/Pablo Morano

FC Barcelona doskonale rozpoczęła nowy sezon. Cztery zwycięstwa, 13 goli strzelonych i tylko trzy stracone - tak wygląda jej bilans w La Liga. Trudno nie wspomnieć też o klasyfikacji strzelców, gdyż liderem jest nie kto inny jak Robert Lewandowski, który ma na koncie cztery gole, a tuż za jego plecami plasuje się Raphinha z bramką mniej. Przed piłkarzami Hansiego Flicka intensywnie dni, ponieważ najpierw czeka ich ligowe starcie z Gironą, a potem mecz Ligi Mistrzów z AS Monaco. Nieoczekiwanie pojawił się jednak problem.

Zobacz wideo Mistrz Włoch wygrywa BOGDANKA Volley Cup. Kamil Semeniuk o organizacji: Klub, w którym gram, może się uczyć

Koszmar FC Barcelony. Przez FIFA straciła aż 190 mln euro

Wicemistrzowie Hiszpanii musieli zainaugurować sezon w dość okrojonym składzie. Poza Ferminem Lopezem, który rywalizował na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, oraz Danim Olmo, z którym były problemy podczas rejestracji, Hansi Flick miał powody do narzekania. I wciąż ma, gdyż kontuzjowani są: Ansu Fati, Ronaldo Araujo, Frenkie de Jong oraz Gavi. Gdyby tego było mało, to ostatnio wypadli również Andreas Christensen i Marc Bernal, który zerwał więzadła krzyżowe i w tym sezonie już nie zagra. 

Dziennik "Mundo Deportivo" zaznaczył, że niemiecki trener cierpi na ten sam problem, z którym mierzył się przed rokiem Xavi. Ten miał jednak większy komfort, gdyż plaga urazów przydarzyła się dopiero w październiku, gdy nie mógł wówczas skorzystać z aż ośmiu piłkarzy. Hiszpan miał średnią kontuzji w zespole na mecz na poziomie dwóch, podczas gdy Flick - pięciu. "Dramat" - napisano.

"Sport" uważa, że to tylko i wyłącznie wina zbyt krótkiego czasu na regenerację. "Im więcej meczów, tym więcej kontuzji, matematyka nie zawodzi" - oznajmiono. Dodano, że 10 zawodników Barcelony udało się jeszcze we wrześniu na zgrupowanie reprezentacji. Do tego grona należą: Marc-Andre ter Stegen, Pau Cubarsi, Jules Kounde, Dani Olmo, Pedri, Lamine Yamal, Ferran Torres, Raphinha, Robert Lewandowski oraz Fermin Lopez, który parę dni temu doznał urazu mięśniowego i opuścił zgrupowanie.

"Wirus FIFA bezlitośnie atakuje piłkarzy. Padają oni jak muchy i będzie coraz gorzej, bo nikt nie jest zainteresowany rozwiązaniem problemu" - wyjaśniono. Dziennikarze uzupełnili, że FC Barcelona ma aktualnie w szpitalu 190 milionów euro (Gavi - 90, Araujo - 70, Fermin - 30). Ujawniono też, że zespół zanotował spore straty w związku z urazem Pedriego, który nabawił się go podczas Euro 2024.

Xavi nie miał szerokiej kadry w ubiegłym sezonie i podobną sytuację ma teraz Hansi Flick. Ten nie mógł przeprowadzić transferów, a w dodatku stracił tak dużą gwiazdę, jaką był Ilkay Guendogan. Po czterech kolejkach FC Barcelona jest liderem tabeli z przewagą czterech pkt nad Realem Madryt. Do końca sezonu jeszcze jednak mnóstwo czasu i wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Więcej o: