Maciej Rybus z końcem czerwca przestał być zawodnikiem Rubina Kazań, dla którego rozegrał tylko osiem spotkań. Od tamtego czasu bezskutecznie szuka klubu - zarówno w Rosji, gdzie spędził ostatnie siedem lat, jak i poza nią.
Często głos w sprawie przyszłości zawodnika zabiera jego agent Roman Oreszczuk, który tym razem porozmawiał z portalem sport24.ru. I przyznał, że nadal brakuje satysfakcjonujących propozycji. - Po zamknięciu okna transferowego Rybus i ja mamy kolejny miesiąc. Wolni agenci mają czas na znalezienie zespołu po zakończeniu okna. Ale sytuacja jest taka sama: Maciej nie jest zainteresowany tym, co się pojawia, a nie pojawia się to, co nas interesuje. Dlatego nie ma nawet znaczenia, z jakiego kraju pochodzą (te oferty - red.) - powiedział.
Nie tak dawno piłkarz wydawał się odrzucać możliwość transferu do drugiej ligi rosyjskiej. - Będzie miał jeszcze okazję, żeby tam się znaleźć, jeśli tylko będzie tego chciał - mówił jego agent, który teraz nieco złagodził stanowisko. - Nie jest tak, że Rybus nie chce zejść poniżej Priemjer-Ligi. Gdyby pojawiła się dobra oferta z FNL (Football National League - red.), bylibyśmy gotowi ją rozważyć - przyznał. A możIiwy jest jeszcze inny scenariusz. - Jeśli Maciej teraz nie znajdzie drużyny, to nic złego się nie stanie. Poczeka kolejne 2,5 miesiąca, po czym otworzy się nowe okno transferowe - dodał.
Oreszczuk podkreślił, że 35-letni gracz jest w "doskonałej formie fizycznej". I ponownie odniósł się do krążących plotek o możliwym zakończeniu kariery przez 66-krotnego reprezentanta Polski. - Wszystkie decyzje należą do Macieja. Jak rozumiem, nie jest on teraz gotowy na rezygnację z futbolu. Mam wielką nadzieję, że jeszcze zobaczymy go na boisku - zakończył.
Maciej Rybus występuje w Rosji od 2012 r., z roczną przerwą na pobyt w Olympique'u Lyon. Poza Rubinem grał w Spartaku Moskwa (2022/23), Lokomotiwie Moskwa (2017-2022) i Tereku Grozny (2012-2016). Dla rosyjskich klubów łącznie rozegrał 265 spotkań, strzelił 24 gole i zanotował 33 asysty.