Ale huknął! Tego nie spodziewali się nawet komentatorzy Polsatu. "Ojoj! Ależ golazo!"

Sezon ligi saudyjskiej dopiero się rozpoczyna, a już mamy mocną kandydaturę do bramki sezonu. Spektakularnym uderzeniem w meczu Al-Ittihad z Al-Taawon popisał się Musa Barrow. Piłkarz oddał zupełnie niesygnalizowany strzał z okolic 30. metra i umieścił piłkę idealnie pod poprzeczką. Decyzja o uderzeniu zaskoczyła nawet komentatorów, którzy nagle musieli przerwać wątek. - Ależ golazo! - krzyczeli.
Gol Musy Barrowa
https://twitter.com/polsatsport/status/1829432654137000237

Musa Barrow udowodnił, że dysponuje absolutnie rewelacyjnym strzałem z dystansu. W czwartkowym meczu ligi saudyjskiej pomiędzy Al-Ittihad z Al-Taawon napastnik gości zaskoczył niemal wszystkich. Popisał się bramką, która z pewnością będzie ozdobą całego sezonu, choć nic nie wskazywało, że w ogóle będzie strzelał.

Zobacz wideo Test zgodności Szeremety i jej trenera

Cudo! Ta bramka zaskoczyła wszystkich."Co zrobił Musa Barrow?"

Do sytuacji doszło w 59. minucie. Barrow dostał piłkę w okolicach środka boiska, ale rywale nie kwapili się, by do niego podejść. Były gracz Bolonii podholował futbolówkę jeszcze dobrych kilka metrów po przodu, po czym jak gdyby nigdy nic uderzył z okolic 30. metra. Efekt? Strzał okazał się nieprawdopodobnie mocny, a do tego do bólu precyzyjny. Zanim piłka zaczęła opadać, śmignęła tuż przy spojeniu słupka z poprzeczką i wylądowała w siatce. Bramkarz Al-Ittihad Predrag Rajković dobrze wyczuł intencje strzelca, rzucił się w odpowiednią stronę, ale i tak nie zdołał skutecznie interweniować.

Strzał zaskoczył nie tylko zawodników gospodarzy, lecz także komentatorów Polsatu Sport. Nagle musieli oni przerwać podjęty wątek, bo w sytuacji, gdzie do bramki było jeszcze stosunkowo daleko, w mgnieniu oka padł gol. Wtedy momentalnie zaczęli krzyczeć z wrażenia. - Ojoj! Ależ golazo! Co zrobił Musa Barrow? Mówiliśmy, że póki co był nieskuteczny, a tu Predrag Rajković wita się z Roshn Saudi Leagie w najgorszy możliwy sposób. Dostał potężny cios w postaci takiej bomby! - mogliśmy usłyszeć.

Gol Barrowa, choć niezwykle efektowny, nie dał drużynie Al-Taawon upragnionego zwycięstwa. W 70. minucie bramkę na 1:1 strzelił największy gwiazdor Al-Ittihad - Karim Benzema. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, gospodarze wywalczyli rzut karny, który w ósmej minucie doliczonego czasu wykorzystał Houssem Aouar. Tym samym mecz zakończył się wynikiem 2:1, a Al-Ittihad po dwóch kolejkach ma komplet sześciu punktów.

Więcej o: