Crisitiano Ronaldo niezmiennie stawia sobie bardzo ambitne cele. 39-latek jest jednym z najbardziej bramkostrzelnych zawodników w historii dyscypliny i liczy, że uda mu się pobić wszystkie rekordy. A jak to w takich przypadkach bywa, towarzyszą temu pewne kontrowersje, które tym razem wywołał sam Portugalczyk.
Według Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu (IFFFHS) Ronaldo jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii piłki nożnej. Dotychczas strzelił 899 goli, zatem jest bardzo blisko dobicia do magicznej granicy. Ale na tym nie ma zamiaru poprzestać. - Największym piętnem, jakie mogę odcisnąć na futbolu, jest strzelenie jako pierwszy 900 goli. Potem moim wyzwaniem będzie 1000 bramek - powiedział w rozmowie z Rio Ferdinandem, która została opublikowana na youtube'owym kanale Portugalczyka.
Później 39-latek odniósł się do kontrowersji towarzyszących wyczynom innych zawodników. Najsłynniejszym przykładem jest Pele, który sam twierdził, że zdobył w karierze 1283 bramki. To jest kwestionowane (IFFHS przypisuje Brazylijczykowi "tylko" 762 trafienia), bywa także przedmiotem żartów, głównie z tego powodu, że nie ma zapisów wielu z tych bramek i nie da się tego udowodnić. Właśnie do tego odniósł się Ronaldo.
- Wszystkie gole, które strzeliłem, są nagrane. Więc mogę wszystko udowodnić - oznajmił, a potem się uśmiechnął. - Ty s*******u - odpowiedział wyraźnie rozbawiony Ferdinand. - Wszystkich ich szanuję - odpowiedział Ronaldo. A po chwili rzucił: - Jeśli chcesz więcej goli, mogę dorzucić te z treningów. Wydaje się, że w ten sposób zakpił z osiągnięć brazylijskiej legendy futbolu.