Kownacki to niespełniony talent polskiej piłki. W ekstraklasie debiutował już w wieku 16 lat. Za granicą nigdy nie szło mu jednak wybitnie. We włoskiej Sampdorii, gdzie przeszedł z Lecha Poznań, strzelił tylko 10 bramek w 40 meczach. Odnalazł się dopiero w niemieckiej Fortunie Duesseldorf.
W tej drużynie rozegrał łącznie 102 mecze - najwięcej w karierze po Lechu - w których strzelił 28 goli i zanotował 17 asyst. Najlepiej szło mu w sezonie 2022/23 w 2. Bundeslidze. Wtedy strzelił 14 goli i zanotował dziewięć asyst, a Fortuna była blisko awansu do Bundesligi - ostatecznie zajęła 4. miejsce. Awans do wyższej klasy rozgrywkowej wywalczył za to Kownacki, który odszedł do Werderu Brema. Tam napastnik jedynie stracił czas. Łącznie zagrał w 22 meczach, ale zaledwie 364 minuty. Nie strzelił też żadnej bramki.
W niedzielę Werder poinformował w mediach społecznościowych, że Kownacki nie bierze udziału w treningach, bo rozmawia o przejściu do innego klubu. Dodano też, że zabraknie go w kadrze na mecz Pucharu Niemiec z Energie Cottbus.
Długo nie trzeba było czekać, żeby niemieckie media ustaliły, że Kownacki negocjuje z Fortuną Duesseldorf. "Dawid Kownacki przechodzi na wypożyczenie do Fortuny Düsseldorf. Fortuna zapewniła sobie opcję wykupu (Bild)" - przekazał ustalenia niemieckiej gazety Tomasz Urban z Viaplay.
"A propos Fortuny - jeśli Kownaś nawiąże do dyspozycji z sezonu 22/23, to Fortuna może być głównym faworytem do awansu. Napastnik to w zasadzie jedyna deficytowa pozycja w ich kadrze" - dodał komentator.
Fortuna ma już za sobą dwa mecze w 2. Bundeslidze, w których zdobyła cztery punkty. W niedzielę o godzinie 18:00 zagra na wyjeździe mecz pierwszej rundy Pucharu Niemiec z Dynamem Drezno.