Mistrzostwa Europy dobiegły końca. Czwarty w historii tytuł Euro zgarnęła reprezentacja Hiszpanii, która była najlepiej grającą drużyną na całym turnieju. O niedosycie mogą natomiast mówić Niemcy. Gospodarze dotarli do ćwierćfinału, gdzie polegli 1:2 właśnie z zespołem Lusia de la Fuente. Zaraz po zakończeniu mistrzostw dziennikarze zajęli się przyszłością klubową niektórych gwiazd ekipy Nagelsmanna. Jedna z informacji dotyczyła kapitana tamtejszej kadry, czyli Ilkaya Guendogana.
W ostatnich dniach Toni Juanmarti z katalońskiego "Sportu" przekazał, że 33-latek wcale nie może spać spokojnie. Według jego informacji FC Barcelona jest gotowa sprzedać go w obecnym okienku ze względu na Finansowe Fair Play oraz wysokie wynagrodzenie, jakie inkasuje. Wówczas klub Joana Laporty mógłby spokojnie ściągnąć Nico Williamsa oraz spróbować sfinalizować transfer Daniego Olmo. Tym samym Guendogan stałby się ofiarą polityki drużyny Hansiego Flicka, mimo że sam nie chciałby opuszczać Barcelony. Juanmarti dodał, że w najbliższym dniach trener ma porozmawiać z zawodnikiem o jego trudnej sytuacji.
Opisane wieści dotarły także do Niemiec, a konkretnie do dziennikarzy "Sport Bild". Ich informacje ws. przyszłości zawodnika Barcelony są jednak zupełnie inne. Niemiecki portal napisał wprost, że "Hiszpanie rozpowszechnili paskudną plotkę". Ponoć Hansi Flick nie ma zamiaru pozbywać się rodaka z zespołu oraz wcale nie przestanie traktować go jako "kluczowego zawodnika". Co więcej, obaj panowie są w stałym kontakcie już od zeszłego lata, kiedy piłkarz przenosił się do Katalonii z Manchesteru City na zasadzie wolnego transferu.
"Flick i Guendogan dobrze się dogadują. Pod wodzą Flicka Guendogan rozegrał 25 meczów w reprezentacji Niemiec, mianował go kapitanem. Bardzo mało prawdopodobne, aby teraz chciał się go pozbyć" - podkreślają Niemcy. W zeszłym sezonie kapitan kadry Nagelsmanna rozegrał aż 51 meczów, w których zdobył pięć bramek i zanotował aż 14 asyst. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca przyszłego roku, a wartość rynkowa oscyluje w granicach 15 milionów euro.
33-latek jest w optymalnej formie, co udowodnił podczas Euro 2024. We wszystkich spotkaniach wystąpił od pierwszej minuty, a w starciu z Węgrami (2:0) strzelił bramkę i zanotował asystę.