Oficjalnie. Wiemy, co z Superpucharem Polski. Niestety

To, co zapowiadaliśmy, zostało oficjalnie potwierdzone. PZPN przełożył zaplanowany pierwotnie na 7 lipca mecz o Superpuchar Polski pomiędzy Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków. Nowy termin zostanie wyznaczony po eliminacjach europejskich pucharów.

Zamieszanie związane z Superpucharem Polski na pewien czas zostało wyciszone. Kilka tygodni temu PZPN postanowił, że mecz ma zostać rozegrany 7 lipca, na dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu klubowego w Polsce. Szybko okazało się, że jest to niemożliwe - stadion w Białymstoku od dłuższego czasu był zarezerwowany w dniu 7 lipca. W dodatku gospodarz meczu, mistrz Polski Jagiellonia Białystok, dał do zrozumienia, że nie zamierza sobie niszczyć przygotowań do bardzo trudnego sezonu, gdyż co roku Superpuchar grany był na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek, co w tym roku wypadałoby 14 lipca. 

Zobacz wideo Szaleństwo na ulicach Tbilisi! Gruzja pokonała Portugalię!

Na ten termin nie chciała jednak zgodzić się Wisła Kraków z prezesem Jarosławem Królewskim na czele. "Biała Gwiazda" nie chciała grać pomiędzy meczami eliminacji do Ligi Europy z kosowskim KF Llapi (11 i 18 lipca), choć w poprzednich sezonach przynajmniej jeden z uczestników Superpucharu zawsze musiał się mierzyć z tym "problemem". Mało tego, w samym krakowskim klubie głosy co do tego terminu były podzielone. Ze swoim prezesem nie zgadzał się choćby kapitan drużyny Alan Uryga. 

- Zasady są wszystkim dobrze znane, że Superpuchar rozgrywany jest na tydzień przed startem rozgrywek. Taka jest piłka, że ci którzy grają w pucharach muszą rozgrywać mecze co trzy cztery dni. Nie za bardzo rozumiem sensu kombinowania i przekładania tego meczu, przecież kiedyś i tak będzie go trzeba zagrać. Oczywiście z punktu widzenia naszej drużyny, teraz będzie nam trochę łatwiej pod względem logistycznym, ale tak jak powiedziałem prędzej czy później mecz i tak musi się odbyć - mówił Uryga w rozmowie z Goal.pl.

Kilka dni temu informowaliśmy, że PZPN musiał odpuścić i mecz faktycznie nie odbędzie się 7 lipca, a nowy termin zostanie wyznaczony dopiero po eliminacjach europejskich pucharów, w których mistrz Polski Jagiellonia Białystok będzie grała do końca sierpnia. Zagadką pozostaje tylko to, w jakich rozgrywkach "Jaga" będzie rozgrywała dwa z trzech planowanych dwumeczów. W II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów Jagiellonia zagra z fińskim HJK Helsinki lub litewskim FK Poniewież, a później? Wszystko zależy od wyników drużyny Adriana Siemieńca, której potrzeba jednego wygranego dwumeczu, by grać jesienią w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.

Oficjalnie: PZPN podjął decyzję w sprawie Superpucharu Polski

Teraz to rozwiązanie stało się oficjalne. Choć na stronie Polskiego Związku Piłki Nożnej próżno szukać takiego komunikatu, ale przekazała go Wisła Kraków w swoich mediach społecznościowych.

"Departament Rozgrywek Krajowych PZPN poinformował, że zaplanowany na 7 lipca 2024 r. mecz o Superpuchar zostanie rozegrany w innym terminie, który zostanie wyznaczony nie wcześniej niż po zakończeniu fazy eliminacji do rozgrywek UEFA" - czytamy.

Na razie trudno przewidywać, który jesienny termin jest najbardziej prawdopodobny, gdyż terminy meczów fazy ligowej Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy różnią się i wszystko będzie zależało, czy i w których rozgrywkach będzie jesienią występować Jagiellonia Białystok i ew. Wisła Kraków, choć jej droga jest dużo, dużo trudniejsza.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.