Reprezentacja Polski niewątpliwie postawiła Holendrom trudne warunki i wcale nie była daleko od zremisowania z faworyzowanym rywalem. Nieco lepsze wykończenie lub więcej szczęścia przy rykoszecie od Bartosza Salamona po strzale Cody'ego Gakpo i wynik mógł być zgoła odmienny. Nawet jeżeli Holendrzy też mieli sporo okazji, których nie wykorzystali.
Właśnie tej drugiej kwestii "uczepił" się po meczu selekcjoner "Oranje" Ronald Koeman. Były trener Barcelony bardzo podkreślał, że Holendrzy powinni byli wygrać znacznie wyżej, nawet 4:1. Zauważył co prawda, iż Polska miała swoje momenty, ale ogólnie to jego zespół był znacznie lepszy. Na te słowa właśnie odpowiedział Jakub Kiwior.
Polski środkowy obrońca zdecydowanie nie zgodził się z selekcjonerem Holandii. Kiwior stwierdził, że rywale owszem mieli swoje szanse, ale Polacy również. Sam zresztą dwukrotnie mógł pokonać Berta Verbruggena i tylko doskonałe parady golkipera ratowały wówczas Holendrów. Słowa naszego stopera zwróciły uwagę holenderskich mediów.
Kiwiora zacytowały czołowe portale sportowe z kraju naszych niedawnych rywali, jak np. voetballprimeur.nl czy soccernews.nl. Tamtejsi dziennikarze mocno podkreślają pewność siebie zawodnika Arsenalu oraz zwracają uwagę, iż faktycznie przy lepszym wykończeniu mógł zakończyć mecz nawet z dwoma golami. Nie mają jednak mimo to wątpliwości, że jeżeli ktoś zasłużył na wygraną, to właśnie ich reprezentanci.
Zarówno Polska jak i Holandia swoje następne mecze na Euro 2024 rozegrają w piątek 21 czerwca. Nasza kadra zmierzy się o 18:00 w Berlinie z Austrią. Natomiast Holendrzy udadzą się do Lipska, gdzie o 21:00 rzucą wyzwanie reprezentacji Francji.