Sobotnie starcie Włochów z Albanią dostarczyło wielu boiskowych emocji. Zaczęło się od kompletnego szoku, bo już w 24. sekundzie Nedim Bajrami wykorzystał katastrofalny wyrzut z autu Federico Dimarco i dał Albanii sensacyjne prowadzenie. Był to też najszybciej strzelony gol w historii Euro. Później jednak Włosi pokazali jakość piłkarską i zdominowali rywali, co udokumentowali bramkami Alessandro Bastoniego oraz Nicoli Barelli, ostatecznie triumfując 2:1.
Niestety emocji nie brakowało nie tylko na boisku. Niemiecka agencja prasowa DPA poinformowała, że przy okazji meczu do akcji musiała wkroczyć policja w Dortmundzie. Otóż zgodnie z ustaleniami funkcjonariuszy, grupa włoskich fanów szykowała się do brutalnego ataku na grupkę kibiców z Albanii. Policjanci mieli przez dłuższy czas obserwować podejrzanych, a gdy nadszedł kluczowy moment, ruszyć do akcji.
W jej wyniku do aresztu trafić miało ponad 50 osób, co potwierdziła niemiecka policja w specjalnie wystosowanym w tej sprawie komunikacie. Tym samym ryzyko kibicowskich bijatyk zostało zażegnane. Do innych poważniejszych incydentów miało zdaniem funkcjonariuszy nie dojść, a ogólnie Włosi i Albańczycy utworzyli doskonałą atmosferę. Po Internecie krążył zresztą filmik, na którym albańscy fani dokonali "zbrodni" na narodzie włoskim, łamiąc na oczach fanów "Squadra Azzurra"... makaron do spaghetti.
Co do spraw czysto piłkarskich, po pierwszej kolejce Euro 2024 w grupie B, Włosi zajmują drugie, a Albańczycy trzecie miejsce. W następnych meczach, zespół Luciano Spalettiego zagra z Chorwacją, zaś nasi rywale z eliminacji do mistrzostw Europy spróbują zagrozić Hiszpanii. Jeżeli zaś chodzi o Chorwatów i Hiszpanów, w sobotnim starciu tych drużyn zdecydowanie lepsi okazali się ci drudzy, zwyciężając aż 3:0.