Chiny były o włos od gigantycznego upokorzenia - uratował je singapurski bramkarz. Teraz Hassan Sunny musi mierzyć się z gigantyczną falą wdzięczności ze strony chińskich kibiców. W końcu musiał im powiedzieć: przestańcie przysyłać pieniądze.
Tuż przed Euro 2024 drugi etap eliminacji mistrzostw świata 2024 zakończyły drużyny w Azji. Do trzeciej rundy zakwalifikowały się: Katar, Kuwejt, Japonia, Korea Północna, Korea Południowa, Chiny, Oman, Kirgistan, Iran, Uzbekistan, Irak, Indonezja, Jordania, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Australia, Palestyna.
Chiny o mały włos odpadłyby z el. MŚ
O mały włos, a doszłoby do gigantycznej sensacji w rozgrywkach grupy C. Chiny, które mają wielkie ambicje piłkarskie i realizują nakreślony przez szefa państwa plan, który ma z nich uczynić potęgę piłkarską, awans do kolejnej rundy zawdzięczają nie sobie, a bramkarzowi Singapuru.