Francuzi nie żartują. Tak mówią o reprezentacji Polski. "Rozczarowanie"

Dominik Senkowski
Francuzi chcą pokonać Polskę, a potem sięgnąć po mistrzostwo Europy. Mają jednak problemy w obronie, a ostatnie wyniki reprezentacji nie zachwycają. W czym tkwi kłopot drużyny wicemistrzów świata? Jak patrzą na polski zespół? O tym wszystkim opowiadają Sport.pl francuscy dziennikarze przed startem Euro 2024.

Los sprawił, że podczas nachodzących mistrzostw Europy Polska znów zmierzy się z Francją. Znów, bo dwa lata temu w 1/8 finału mundialu w Katarze nasi piłkarze rywalizowali z Trójkolorowymi. Po ładnej walce przegrali 1:3, a Francuzi zostali później wicemistrzami świata. Jak będzie w Niemczech?

Zobacz wideo Kibice ściągali buty, żeby Lewandowski im podpisał

Polska zagra z Francją 25 czerwca na zakończenie rywalizacji w grupie D. Wcześniej obie drużyny spotkają się z Holandią i Austrią. Pytamy Francuzów o ich nastawienie przed starciem z Polakami. Czy są pewni wygranej? Redaktor dziennika "L'Equipe" niekoniecznie.

Francja jak Polska?

Frederic Waringuez w rozmowie ze Sport.pl tłumaczy: - Francja wie, że mecz z Polską będzie trudny i niewątpliwie nieco zamknięty. Aczkolwiek patrząc na polski zespół, można zapytać: czy jeśli masz świetnych zawodników jak np. Robert Lewandowski, to czy masz także świetny zespół? Choć przyznam, że z tego punktu widzenia Polska czasem wygląda jak Francja - u nas też pojawiają się bowiem podobne pytania dotyczące reprezentacji.

Francja to jeden z faworytów Euro, ale ostatnio nie zachwycała. 0:0 z Kanadą, 3:0 z Luksemburgiem, 0:2 z Niemcami, 2:2 z Grecją czy 3:2 z Chile - nie są to wyniki, które uspokajałyby francuskich kibiców. - Problem leży w obronie. Dotyczy zwłaszcza tych piłkarzy, którzy nie spisywali się dobrze w ostatnim sezonie. Chodzi o m.in. Dayota Upamecano (Bayern Monachium - red.) czy Ibrahima Konate (Liverpool) - mówi Waringuez.

Słabość w obronie, siła w ataku

Romain Poujaud, dziennikarz RMC Sport, precyzuje: - Słabym punktem francuskiej kadry jest zwłaszcza pozycja prawego obrońcy. Didier Deschmaps od dawna szukał piłkarza na to miejsce. Nikt jednak nie daje gwarancji udanych występów, co sprawia, że nasza cała defensywa może nie być stabilna.

Na prawej stronie mogą występować w czasie Euro Benjamin Pavard (Inter), Jules Kounde (Barcelona) i Jonathan Clauss (Marsylia). Nasi rozmówcy twierdzą, że żaden z tej trójki nie przekonuje ich selekcjonera.

Dużo lepiej wygląda atak Trójkolorowych, który jest ich głównym motorem napędowym. - Kylian Mbappe (Real) jest naszym najlepszym zawodnikiem. W tym roku rozczarował występami w PSG. Zawsze jednak dobrze spisywał się w kadrze (47 bramek w 79 meczach). Będziemy uważnie obserwować Oliviera Giroud w jego ostatnim turnieju. Ousmane Dembele powinien znaleźć się w wyjściowym składzie i będzie jednym z liderów - przewiduje Poujaud.

We Francji najgłośniej jest dziś jednak wokół N’Golo Kante. 33-latek wraca do reprezentacji po dwóch latach. Choć nie gra już w Europie - jest piłkarzem saudyjskiego Al-Ittihad - to znów zyskał uznanie Didiera Deschampsa. - Kante to nadal świetny zawodnik i jesteśmy ciekawi, co wniesie do zespołu - mówi Frederic Waringuez.

Mimo przeciętnych wyników w ostatnim czasie nikt we Francji nie wyobraża sobie słabego występu drużyny narodowej na Euro. - Myślę, że Francuzi są jednym z faworytów - obok gospodarzy i Anglików. Jesteśmy wicemistrzami świata, więc trudno by było inaczej - wskazuje Waringuez.

Nie czuć Euro w Paryżu

Romain Poujaud opowiada o atmosferze w ojczyźnie. - Francja chce zostać mistrzem Europy. Mamy jedną z najlepszych drużyn ostatnich lat na świecie. Fani będą zawiedzeni, jeśli nie dotrzemy chociaż do półfinału - nawet jeśli na razie szum wokół Euro jest u nas niewielki. W Paryżu mówi się dziś głównie o igrzyskach, a nie mistrzostwach Europy - mówi.

A czy Francuzi kojarzą polskich piłkarzy? - Wciąż boją się Lewandowskiego, mimo że jest już w zaawansowanym jak na piłkarza wieku (w sierpniu skończy 36 lat - red.). Znamy też Przemysława Frankowskiego czy Kamila Grosickiego, byłego zawodnika Stade Rennais. Jest też Wojciech Szczesny, jeden z najlepszych bramkarzy turnieju - wymienia Poujaud. Jakiego więc spodziewa się wyniku w spotkaniu z Biało-Czerwonymi?

- Liczymy na zwycięstwo, a każdy inny wynik będzie rozczarowaniem. Mój typ to wygrana 3:1 - kończy nasz rozmówca. Początek meczu Francja - Polska we wtorek 25 czerwca o godzinie 18.00. Transmisja w TVP, relacja w Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.